01. Tribute To The Past
02. No Return
03. Last Before The Storm
04. The Cave Principle
05. Future Madhouse
06. Gamma Ray
07. Insanity & Genius
08. 18 Years
09. Your Torn Is Over
10. Heal Me
11. Brothers



Nie jestem jakimś wielkim fanem tej muzyki. Ten cały power metal jakoś mnie nie kręci. Ale wydaje mi się, że mimo powszechnej opinii, to Gamma Ray odbiega od powerowej stylistyki. Z tym zespołem pierwszy raz zetknąłem się słuchając płyty "No World Order"... no i wpadłem. Dzisiaj mam ich wszystkie albumy i ponad wszystko wielbię trzy krążki: wyżej już wspomniany, "Powerplant" i właśnie "Insanity & Genius". To trzecia płyta w dorobku zespołu i ostatnia, gdzie mikrofon dzierży Scheepers. Oczywiście teraz Kai nie śpiewa brzydko, ale Scheepers ma większe możliwość, co możemy w tej chwili podziwiać na płytach Primal Fear.

W jednym z wywiadów Hansen powiedział, że płyta jest bardzo ciężka. No ja tam nie wiem, dla mnie jest taka, jaka powinna być płyta prawdziwie heavy metalowa - ciężka, ostra, melodyjna. Pięknych melodyjek znajdziemy tutaj bez liku. Już otwierający płytę "Tribute To The Past" daje tego świadectwo, a Scheepers daje popis swoich możliwości wokalnych i udowadnia, że jest znakomitym heavy metalowym krzykaczem. I tak przez całą płytę. Nie można też zapomnieć o genialnych solówkach. Są niezwykłe, melodyjne, po prostu wszystko na swoim miejscu. W przypadku "Insanity & Genius" nie warto opisywać po kolei każdej z piosenek. Wszystkie kawałki są znakomite. Mamy tu szybkie numerki ("Last Before The Storm", "No Return" "Insanity & Genius"), ale także zwolnienia, wolne i średnie tempa ("The Cave Principle", "18 Years" ). Kai Hansen nie byłby sobą, gdyby na płycie nie znalazły się piosenki z odrobina humoru. Do takich bez wątpienia należy "Future Madhouse".
.
Muszę się jednak zatrzymać przy trzech kawałkach, które z tej płyty wywarły na mnie nijako piorunujące wrażenie. "Gamma Ray" - coś nie do opisania. W muzykę ciężką, Kai genialnie wplótł motywy jakby żywcem wzięte z muzyki techno, mortal combat itp.:) Wystarczy posłuchać refrenu, po pierwszym przesłuchaniu już się kocha ten utwór. Na edycji płyty z bonusami jest "Gamma Ray" w dłużej wersji, według mnie niezbyt trafnej, a to dlatego, że kawałek ten jest szybki i niepotrzebne są jakieś zwolnienia czy sola na perkusji, to przeszkadza w słuchaniu. Kawałek tytułowy to też jeden z moich faworytów. Świetnie jadące gitarki, mimo to utrzymane jest tutaj średnie tempo. Klimat piosenki kulminuje się w refrenie. Miód nie muzyka. Jak wspomniałem na początku, na następnej płycie wokalami zajmie się sam Hansen. Na "Insanity & Genius" swojego głosu Kai "użyczył" w Heal Me". Klimatyczny, liryczny numerek, najdłuższy na krążku, także z niebotycznym refrenem.

Pisałem też już o jakiś bonusach to dokończę: "Exciter" wiadomego zespołu i na koniec "Save Us" koncertowa wersja przeboju Helloween z czasów Keeperów. To tyle. Fani na pewno potwierdzą, że to wielka płyta. Wszystkim innym szczerze polecam.

Herman / [ 29.01.2005 ]







Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =




Andi [ andimich@poczta.onet ] 22-02-2008 | 12:24

To moja ulubiona płyta Gammy!


Blackout [ kosm2@o2.pl ] 16-10-2010 | 16:30

Powiem tak. Pierwsze 2 płyty Gammy zapowiadały nieźle dalszy ciąg historii kapeli, gdy zacząłem się nią interesować, ale właśnie ten album dał mi wiele do myślenia. Pierwsze 3 utwory nawet były spoko, jednak w dalszej części zespół jakby przechodzi w bardziej mroczne, niepokojące klimaty. Ralf czasem przeraża swoim śpiewem i ten głos czasami staje się niczym zdarta płyta :(
Nie bardzo mi się ten krążek spodobał i gdyby nie "Somewhere out in Space", chyba bym dzisiaj nie doszedł aż do najnowszej płyty Gammy i nie poznał jaka to wspaniała muzyka. Ale na szczęście jest jak jest, a "Insality & Genius" odkładam na dalszy plan.


Pumpciuś [ pumpcius@gmail.com ] 03-12-2023 | 18:09

Utwór Gamma Ray to cover zespołu Birth Control z lat 70-ych a najlepszy kawałek na Insanity to Your Torn is Over gdzie śpiewa Dirk Schlachter i szkoda że to nie on na stałe nie stanął za mikrofonem bo wtedy Gamma Ray byłby metalowym zespołem z prawdziwego zdarzenia, Ale i tak uważam że Insanity & Genius to jedyna prawdziwie heavy a nie power metal,




© https://METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!