01. The Ring
02. Rheingold
03. Valhalla
04. Giants
05. Maidens Of War
06. Sword
07. Dragon
08. Liar
09. Murderer
10. Twilight Of The Gods



Grave Digger właśnie w tym roku obchodzi swoje 20 urodziny. W 1983 roku ukazała się debiutancka płyta zatytułowana "Heavy Metal Breakdown". Od tamtego czasu Grabarz serwuje nam krążki wypełnione po brzegi prostym, melodyjnym i ostrym heavy metalem. Cięte riffy, łomot perkusji, pulsujący bas i charakterystyczne wokale Chrisa to stałe elementy stylu Niemców. Nie można zapomnieć również o tak znaczących w muzyce Grave Digger tekstach, tym razem zespół opowiada nam historię sagi Nibelungów. Nie wiecie kto to? Nie zdradzę, sięgnijcie po krążek.

Jak to mówią czasy się zmieniają, mody przemijają a Grave Digger jak grał tak gra. Na tej kapeli można zawsze polegać. Tu nie ma żadnych niespodzianek, ciężko aby muzy zaskoczyli nas czymś nowym. Dla jednych to będzie zaleta dla innych "zjadanie własnego ogona". Moim zdaniem to jak najbardziej dobra cecha, wbrew pozorom utrzymanie stylu to wcale nie jest taka łatwa sprawa. Grave Digger potrafi to robić bezbłędnie. Zawsze możemy oczekiwać dobrego krążka. Tak też jest i tym razem.

"Rheingold" to jak najbardziej udany krążek. Wszystkie elementy, które znamy z poprzednich krążków usłyszymy i tutaj. Manni zadbał o tak ważne dla tej muzyki mocne, toporne riffy, Chris zaśpiewał tak samo dobrze jak zawsze. Reszta bez zarzutów. Jedno podoba mi się tu cholernie, a mianowicie - chóry. Grave Digger zawsze umiejętnie wykorzystywał ten element w swojej muzyce, ale teraz to jest po prostu potęga. Czasami mamy epickie nastrojowe, innym razem mocne walące prosto w gębę, coś jak okrzyki walczących wojowników, chóralne wrzaski z pola bitwy. Cudo. Gwarantuję, że już po pierwszym przesłuchaniu będziecie darli razem z Chrisem wszystkie refreny. Ta muzyka porusza słuchacza. Wyzwala pozytywne emocje i daje porządnego kopa. Za to właśnie uwielbiam ten zespół.

Wspomniałem o chórach, jednak to nie wszystko. Tak jak zawsze mamy w tej muzyce klimat i magię budowaną przez poszczególne kawałki oraz warstwę tekstową płyty. Nie ma drugiego takiego zespołu, który tak genialnie robi koncept albumy. I trzeba przyznać, że "Rheingold" jest tego kolejnym dowodem.

Dla jednych będzie to powielanie schematów, dla innych cholernie dobry krążek w starym stylu. Mnogość chórów może jednym przeszkadzać a innych wprawić w zachwyt. Takich sprzeczności można postawić więcej, ile ludzi tyle gustów, o których podobno się nie dyskutuje. Także każdy musi posłuchać i sam ocenić. Mi nowe dziecko Chrisa i spółki przypadło do gustu. Moim zdaniem "Rheingold" to rzetelny album na wysokim poziomie. Taki jakiego każdy od Grave Digger oczekiwał.

Krzysiek / [ 22.11.2003 ]







Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Grave Digger
Rheingold

Nuclear Blast - 2003r.




8/10




© https://METALSIDE.pl 2000 - 2025 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!