01. Enchantment
02. Hallowed Land
03. The Last Time
04. Forever Failure
05. Once Solemn
06. Shadowkings
07. Elusive Cure
08. Yearn For Change
09. Shades Of God
10. Hands Of Reason
11. I See Your Face
12. Jaded
13. Faith Divides Us, Death Unites Us
14. Rise Of Denial



Do płyty "Draconian Times" zespołu Paradise Lost mam spory sentyment. W latach dziewięćdziesiątych słuchałem sporo takiej muzyki i ten album był jednym z moich ulubionych. Obecnie rzadziej sięgam po takie granie, ale w chwilach zatracenia często wracam właśnie do tego krążka. Cóż sentyment pozostał, ale z drugiej strony ta muzyka wytrzymała próbę czasu i została ze mną na dłużej. Brytyjczycy w 2011 roku zagrali trasę zatytułowaną "Draconian Times 2011 Tour" na której odgrywali wiadomy album w całości. Koncert w londyńskim "The Forum" został zarejestrowany i ukazał się jako CD i DVD.

Jak widać "Draconian Times MMXI" to specyficzna płyta koncertowa, nie ma tutaj promowania najnowszego albumu studyjnego, nie ma też przekroju przez dyskografię, wracamy za to do roku 1995. Jak brzmi dzisiaj Paradise Lost grający tak stary materiał? Krótko mówiąc tak samo jak w tamtych czasach. Specjalnie nic tutaj nie kombinowano z nowymi aranżacjami i nie słychać jakichś wielkich różnic. Po prostu zespół odegrał ten album kropka w kropkę i myślę, że to dobre rozwiązanie. Bo po co cudować ze zmianami? Wiadomo, że takie zmiany dodałyby jakiś element zaskoczenia, ale tutaj chyba koncepcja była prosta. Gramy cały album, tak jak był nagrany.

Na żywo ten materiał brzmi ascetycznie i bardzo prosto. Fakt, że ta muzyka nie jest specjalnie skomplikowana i "połamana", a raczej opiera się na kreowaniu klimatu. Na żywo dodatkowo upraszcza się na przykład brakiem wokalnych nakładek. Na płycie studyjnej jest zdecydowanie bardziej bogato w tym temacie. Jak dla mnie to nie jest jakiś problem i w żaden sposób mi to nie przeszkadza. Tak to już jest na koncercie i cieszy mnie, że nie dogrywano tego w postprodukcji. Forma wokalisty baz zarzutu i Nick Holmes daje radę w 100%. Różnie to bywa z wokalistami i ich głosem z upływem czasu. W tym przypadku nie ma najmniejszego problemu. Reszta zespołu również bez zarzutu, no ale Paradise Lost to już uznany zespół, a nie jakaś podwórkowa popierdółka.

O samych utworach nie ma co specjalnie się rozpisywać, bo to stary i znany materiał. Tak jak napisałem wcześniej mamy tutaj wiernie odegrany materiał z płyty. Koncertowe wykonanie nie przynosi specjalnych zmian i tyle. Jak dla mnie największe wrażenie robią te same numery co na studyjniaku. Mowa oczywiście o takich klasykach jak "The Last Time", "Hallowed Land", "Yearn For Change", "Forever Failure", czy "Shades Of God". Zresztą dla mnie tutaj nie ma słabych momentów i płyta broni się wyśmienicie. Uff... troszkę mi się już to wszystko miesza i nie do końca wiem, czy piszę o "MMXI", czy o oryginale z 1995 roku. Jak sami widzicie różnice nie są wielkie i to pewnie dlatego.

To już tak, żeby się odkręcić to napiszę o kolejnych numerach. Wydanie CD kończą "Faith Divides Us, Death Unites Us" i "Rise Of Denial". Jako bonus do płyty dołożono kod i adres strony www z której można ściągnąć kolejne 3 numery z tego koncertu: "True Belief", "One Second" i "Say Just Words". Z kolei na DVD znalazł się jeszcze numer "As I Die", a zupełnie zrezygnowano z kawałka "Sweetness", który tego wieczora był zagrany w Londynie. Tak wyglądało celebrowanie płyty "Draconian Times" przez Paradise Lost w 2011 roku.

Na pewno jest to fajna sprawa dla fanów, dla których ten album to coś ważnego. Można sobie posłuchać go na żywo, w takiej troszkę alternatywnej wersji, niż znana do tej pory. Jeśli dla kogoś "Draconian Times" to tylko kolejna pozycja w dyskografii Paradise Lost to pewnie nie sięgnie po to wydawnictwo. Mnie ten problem nie dotyczy i słucham "Draconian Times MMXI" z dużą przyjemnością. Przy okazji odbywam podróż sentymentalną w lata dziewięćdziesiąte... ech... ale ten czas leci. Ok, żeby nie było na koniec marudzenia, to czas kończyć. Cieszę się, że Paradise Lost wydało album koncertowy, a nie kombinowało z nagrywaniem tego album ponownie w studio.

Piotr "gumbyy" Legieć / [ 08.01.2012 ]







Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Paradise Lost
Draconian Times MMXI

Century Media Records - 2011 r.




-/10




© https://www.METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!