PRELUDE

01. Bitter Thoughts
02. The Beginning
03. Na Skrzydłach Nocy
04. Destroying The Madness
05. Dying Hope
06. In Flames
07. Welcome To Hell
08. Masters Of Shattared Dreams
09. Impatient
10. The Mourning Song /End Of Pleasure/
11. Niecierpliwy

CONSOLATION



"Journey Into The Heart Of Darkness" to wyprawa w głąb uczuć, tęsknot i lęków. Orfeusz schodzi do Hadesu, by odnaleźć Eurydykę. Potęga jego myśli, potęga jego bólu...""

Oto początek inwokacji, od której należy zacząć poznawanie nowej płyty Bydgoszczan. Tutaj bowiem dowiadujemy się czemu płyta wygląda tak, a nie inaczej. Na "Journey Into The Heart Of Darkness" czekał niecierpliwie chyba każdy interesujący się polską sceną metalową, każdy interesujący się klasycznym metalowym graniem. Wreszcie pod koniec lutego Chainsaw zaprasza nas na wycieczkę. Wycieczkę pełną mroku, nadziei, szaleństwa. Wycieczkę, w której poznajemy losy wspomnianego Orfeusza. Historia ta, choć powszechnie znana, przyciąga za każdym razem. Przyciąga potęgą miłości, potęgą muzyki. Obok takich rzeczy nie można przejść obojętnie. Chainsaw prezentuje nam opowieść niezwykle starą, ale jakże aktualną. Wypada tylko zejść razem z nimi do Hadesu...

"Journey Into The Heart Of Darkness" to, co już między wierszami zostało powiedziane, album koncepcyjny. Każdy numer, każdy dźwięk ma powiązanie z poprzednim i kolejnym. Napisać i zaaranżować takie cudo jest niezwykle ciężko. Emocje, umiejętne opowiadanie historii, klimat, wszystko ma tutaj znaczenie. Koncept to śliski grunt. Grunt, na którym bardzo łatwo można się "przejechać" i spartolić ostateczny efekt. Rzadko się przecież zdarza, by na krążku następowały po sobie numery utrzymane w wolnych tempach. Trzeba to wszystko pomyśleć tak, by słuchacz nie dość, że nie czuł nudy, to jeszcze z niecierpliwością czekał na rozwój wydarzeń. Chainsaw zdało egzamin. Zresztą sami usłyszycie.

"Journey Into The Heart Of Darkness" jest dla Chainsaw płytą przełomową. Głupio to brzmi, wszak to prawdę mówiąc drugi album kapeli. Upierał się będę jednak przy swoim. Muzycy z miłego dla ucha heavy metalowego zespołu weszli na kolejny poziom. Nowości na płycie jest naprawdę sporo. Od razu należy jednak zaznaczyć, iż nowe Chainsaw, to dalej te Chainsaw, które poznaliście kilka lat temu. Teraz w muzyce kapeli znalazło się tylko kilka elementów, które powodują, że na ten zespół powinno się spojrzeć z innej perspektywy. Najważniejszą rzeczą, która od razu rzuca się na uszy, to elementy progresywne. Słychać w tej muzyce kombinowanie, zabawę tempem, różnymi ozdobnikami. Sekcja rytmiczna, która pogrywa jeszcze w zespole stricte progresywnym daje tutaj znać o sobie. Muzyka Chainsaw staje się przez to trudniejsza w odbiorze, to jest fakt niezbity. Dostajemy jednak produkt bardziej przemyślany, głębszy. Płytę, która jeszcze za kilka lat będzie ciekawa, która zwyczajnie się nie przeje.

Kolejne nowości to miejscami wręcz thrashowe riffowanie. Bardzo inteligentnie pomyślane growle (które niesamowicie podbijają siłę tego materiału). Wykorzystanie chóru i klawiszy też nie pozostaje obojętne, oba te elementy tworzą naprawdę nie niesamowity klimat. Wszystko oczywiście dopełnione rasowym heavy metalowym łojeniem. Cały ten bigos wymieszany ze sobą daje przemyślany i inteligentny materiał. Materiał, który konsumować będziecie jeszcze przez długi czas.

Warto jeszcze wspomnieć, iż w ostatnim numerze na płycie gościnnie śpiewa Grzegorz Kupczyk. Jak wyszło? Głupie pytanie, dwaj najlepsi obecnie heavy metalowi wokaliści na naszej ziemi zrobili ten kawałek po prostu wzorowo (i nie wiem czy nie bardziej mi się podoba od wersji angielskiej). Jeżeli już jesteśmy przy gościach to naprawdę jest ich trochę. Nie zdradzam jednak wszystkiego. Słuchając materiału na pewno sami wyłapiecie "znajomych".

"Journey Into The Heart Of Darkness" nie potrzebuje długiego podsumowania. Muzycy chyba pierwszy raz w życiu robili muzykę, wiedząc, że scena surowo ich oceni. Wiedząc, że ludzie oczekują po nich czegoś wielkiego. Taki materiał jak "Electric Wizards" przecież zobowiązuje. I co? Obronili się, więcej... pokazali, że można rozwijać się ciągle w dobrym kierunku, zawsze stąpać naprzód. "Journey Into The Heart Of Darkness" to kolejny krok w świetlaną przyszłość, która miejmy nadzieję jeszcze przed nimi.

Krzysiek / [ 06.04.2005 ]







Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Chainsaw
Journey Into The Heart Of Darkness

Empire - 2005 r.




9/10




© https://METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!