1. Ruin Of A Man
2. F.Y.E.
3. Jumpin' Jack Flash Children



Corruption w 2017 roku wydało wyśmienity album o tytule "Spleen". Materiał zawarty na tym krążku niesamowicie przypadł mi do gustu, a całkiem niedawno pojawiła się informacja o wydawnictwie "dodatkowym". Zespół zdecydował się na wydanie (w limitowanej do 300 sztuk) EP'ki "Ruin Of A Man". Na krążek trafił utwór tytułowy i dwa covery. Kurczę, ależ zapachniało oldskulem i czasami, gdy zespoły w taki sposób wydawały single. Co przynosi nam to wydawnictwo?

Utwór tytułowy to po prostu kawałek, który nie zmieścił się na "Spleen". Od raz zaznaczam, że nie jest to typowy "odpad", czyli kompozycja słabsza, niż te, które wskoczyły na CD. Spokojnie mógłby tam się znaleźć i nikt by się nie zorientował. Jest to dosyć spokojny i lekko przygnębiający utwór. Świetnie na nim snują się linie wokalne. W połączeniu z dosyć spokojnymi gitarami i sekcją mamy taki lekko "klimatyczny" numer. Idealnie oddający nastój jaki znamy ze "Spleen". Co prawda w refrenach ciutkę życia wpada, ale to jest chwila. Jakże ulotna... i najwyraźniej życiowa. W końcu opowiadamy historię zrujnowanego człowieka. Lekko nie może być.

Numer dwa to cover zespołu Superjoint Ritual (wśród założycieli - Phil Anselmo) o uroczym tytule "Fuck Your Enemy". Kawałek odegrany w zasadzie nutka w nutkę i to chyba koniec historii. Fajna ciekawostka i już. Tym bardziej, że kawałek trwa 1:41.

Trójeczka to ciut bardziej złożona sprawa. Sam tytuł daje do pomyślenia: "Jumpin' Jack Flash Children". Pamiętacie "Born To Be Zakk Wylde" w którym połączono "Born To Be Wild" i "Holy Diver"? Tutaj zespół poszedł podobną ścieżką i mamy krzyżówkę Stonsów ("Jumpin' Jack Flash") z T.Rex ("Children Of The Revolution"). Kapitalnie to połączono i świetnie to się zgrało. Klasa. A dla wytrwałych jeszcze malutki bonusik w ostatnich sekundach tego utworu. Już w czasie wyciszenia ("fade out") wpleciono gitarowy klasyk nad klasykami. A co to jest? A to musicie sami posłuchać, ja nie będę psuł niespodzianki... hehe.

Ktoś może powiedzieć, że "Ruin Of A Man" to niepotrzebne wydawnictwo. Prawda. Każdy ma prawo do swojego zdania. Jak dla mnie to ten materiał fajnie uzupełnia dużą płytę i coverami ciutkę przypomina o korzeniach Corruption. a dla zwiększenia tego efektu na okładce mamy pierwotne logo zespołu. Samo wydawnictwo elegancko wydane, składany digi i bardzo ładna szata graficzna. Biorąc pod uwagę, że wydanie ma niski nakład, to warto się pośpieszyć z ewentualnym zamówieniem. Dla fanów pozycja obowiązkowa.

Ruin Of A Man:



Piotr "gumbyy" Legieć / [ 28.09.2018 ]




 -  Devil's Share

 -  Spleen





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Corruption
Ruin Of A Man

Corruption - 2018 r.




-/10



 -  Devil's Share

 -  Spleen



© https://METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!