01. Drifter
02. Die Like In Ancient Rome
03. Stronger Than Destiny
04. When Shadows Fall
05. Forgotten Land



Po raz kolejny muszę się przyznać, iż mam słabość do Maćka Koczorowskiego. Albo ten facet ma takie szczęście, albo taki dar. Wszystkie płyty sygnowane jego nazwiskiem to krótko mówiąc, najmniej bardzo dobre produkcje. Wystarczy przecież przywołać Faust czy przede wszystkim macierzysty zespół Chainsaw. Gdy tylko Maciek objawił światu, że oto pracuje nad kolejnym projektem, zacząłem solidnie zacierać łapy. W międzyczasie okazało się, że owym projektem wcale nie będzie Sir Saw, o którym wokalista nieśmiało już kiedyś wspominał. Ucieszyłem się niezmiernie, wszak szykowała się dawka dobrej muzy i do tego podwójna.

Pierwszym projektem, który doczekał się wizyty studyjnej jest Sibylline - formacja założona przez Arka Furdala, grającego wcześniej m.in. w Trauma i Overload. To właśnie u podstaw tej drugiej kapeli powstał Sibylline. Gitarzysta do współpracy zaprosił wspomnianego na początku Maxxa i reszta potoczyła się już znacznie szybciej. W międzyczasie Arek zdecydował się wyjechać na Wyspy Brytyjskie, by na obczyźnie doskonalić swój warsztat. Tam poznał Billa Taylora, szkockiego basistę i klawiszowca, praktycznie cała machina była gotowa do rozpędu. Skład dopełnił kolejny członek Chainsaw - Sebastian "Seba" Górski. Proces formowania Sibylline został zakończony, polsko-brytyjska formacja zaszyła się w studiu, w którym zmalowała bohaterkę tej cenzurki, płytkę zatytułowana "When Shadows Fall".

Co też znalazło się na tym demu? Prawie 24 minuty wyśmienitej muzyki. Muzyki, która z jednej strony naładowana jest klasycznymi heavy metalowymi patentami, z drugiej pełno tutaj powietrza i przestrzeni. Ciekawy mariaż różnorakich dźwięków, który każdemu z pewnością przypadnie do gustu. Jest tu bowiem pełno metalowych riffów, pełno świetnych solówek, kapitalne, zróżnicowane wokale, masa doskonałych refrenów. Aż chciałoby się rzec - metal pełną gębą! I tak dokładnie jest, oprócz tego dostajemy jednak jeszcze garść ciekawych klawiszy, ciekawie zbudowane, kombinowane numery, można powiedzieć progresywne numery. Wiem, wiem, ostatnio wszyscy grają "progresywnie", a słowo te zostało wyświechtane na 1000 sposobów. Tu jednak naprawdę dzieje się sporo, mimo, iż mamy tylko pięć numerów, emocji i głębi jest za cały album. Wciąż należy jednak pamiętać, że "When Shadows Fall" to tylko demo, to cieszy mnie najbardziej. Skoro na demie jest tak, na płycie będzie jeszcze lepiej...

Sibylline to kolejna formacja, która ma szanse wejść do polskiej ekstraklasy. Z niecierpliwością czekam na cały album, bo ten jak informuje oficjalna strona formacji, ma już niedługo nadejść. Sądzę, że w takim składzie formacja ma szansę zrobić coś naprawdę wielkiego, więcej, jestem pewien, że będzie to świetny krążek. Pozostaje zatem pytanie, nie jak, tylko kiedy?

Krzysiek / [ 07.02.2007 ]




brak recenzji





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Sibylline
When Shadows Fall

Sibylline - 2007 r.




-/10



brak recenzji



© https://www.METALSIDE.pl 2000 - 2023 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!