01. La frontière entre nous et le néant 02. Une splendeur devenue terne 03. L'essentialité du frisson 04. Cinéraire 05. Incommensurable (chanson pour Aldérica II) 06. Mouvement ostentatoire rémanent totalitaire 07. Viens avec moi 08. Savile 09. La plus belles des saisons 10. 10-11-2021
Projekt Jours Pâles powstał w 2020 roku z popiołów powstałych po zespole Asphodèle. Ojcem projektu jest Florian "Spellbound" Lecomte, który może być znany z innych podziemnych francuskich kapel, między innymi z An Norvys, Aorlhac. Album "Résonances" jest czwartym pełnym wydawnictwem wydanym przez Les Acteurs de L'Ombre Productions. I jak ostatnio często zdarza się to w solowych projektach, Spellbound zaprosił kilku znajomych do gry. Stéphane i Alexis na gitarze. Alexa na basie. Ponadto w niektórych utworach zagościli bardziej znani goście. Chociażby jako wokalista Kim Carlsson (Consider Suicide, Kall, ex-Lifelover), gitarzysta S.D. Ramirez (Psychonaut 4), perkusista Ben B-Blast (Devoid, Pictured) czy Pierre Delaporte vel. Pereg Ar Bagol (Boisson Divine, Skiltron) grający epizodycznie na akordeonie.
Jours Pâles jest kolejnym przedstawicielem francuskiego black metalu, który - można powiedzieć - uległ ewolucji w stosunku do tak zwanej drugiej fali black metalu (która powstawała na początku lat 90. ubiegłego stulecia w Norwegii i rozprzestrzeniła się niczym zaraza po świecie). Brzmienie francuskich grup (w tym Jours Pâles) jest już czystsze i bardziej klarowne, aczkolwiek nadal agresywne i drapieżne. W utworach pomiędzy wściekłymi gitariadami i perkusyjnymi blastami coraz częściej goszczą dodatkowe rozwiązania instrumentalne, jak klawiszowe wstawki, czyste gitarowe akordy i pasaże, melodyjne partie solowe, bardziej skomplikowane rytmizacje i frazowanie. Natomiast sferę wokalną coraz rzadziej opanowuje demoniczny, blackowy skrzek, a raczej dominują bardziej ludzkie, emocjonalne wrzaski i okrzyki, nierzadko o histerycznym zabarwieniu. Tu i ówdzie pojawią się pełne patosu melorecytacje i czyste śpiewy, albo akcentujące wokale wspierające. Zaś emocjonalność coraz częściej wchodzi na tereny melancholii, tęsknoty, rozczarowania, a nawet nadziei, mieszając się z agresją i złością. W muzyce agresja przeplata się ze smutkiem, a poruszające za serce melodie z drapieżnością. I taki jest też album "Résonances". Ale nadal black metalowy, lecz bardziej ludzki niż diabelski.
Kolejnym znakiem rozpoznawczym francuskiego black metalu jest często język francuski. I w tym przypadku Jours Pâles trzyma się kanonów. W tekstach tematem przewodnim "Résonances" są trudności związane z rozstaniem ojca z dzieckiem. Niektóre utwory bezpośrednio dotyczą córki ojca-założyciela - Aldériki. Ale wątki liryczne rozszerzają się o "relacje ze śmiercią, obrzydzenie do współczesnego świata, dreszczyk emocji towarzyszący pierwszym spotkaniom, piekło pedofilii". Black metal francuski jest bardziej ludzki. A dowodem na to jest blackmetalowa ballada Jours Pâles "La plus belles des saisons", którą prezentujemy poniżej.