1. Behind the Other Side
2. My Precious Pearl
3. Icon of Everlasting Lies
4. Fragments of Illusions



W 1994 roku 19-letni Michael H. Andersen (który wiele lat później dowodzić będzie wytwórnią Mighty Music) prowadził fanzina poświęconego muzyce metalowej. Zafascynowany wczesną wersją debiutanckiego albumu In Flames oraz kierunkiem, w którym podążać zaczęły At the Gates oraz Amorphis postanowił założyć własny zespół. Pół roku później czwórka muzyków w wieku od 14 do 21 lat wkroczyła do Take-One studio by zarejestrować pierwsze demo pierwszego melo-deathowego zespołu w historii Danii: Withering Surface.

Oryginalne nagranie rozeszło się w liczbie zbliżonej do 2000 kopii, a kawałki z niego oficjalnie ukazały się nawet w Ameryce Południowej. 26 lat (i pięć albumów) później postanowiono przypomnieć nam o początkach zespołu wydając "Unique" zarówno w formie cyfrowej, jak i na winylu. A jak byście przegapili to wydarzenie, to w lutym 2026 roku demówka ponownie wraca na streamingi. Remasteringiem materiału zajął się Henrik West z Medley Studio (współpraca z m.in. Tygers of Pan Tang), do którego rąk trafiły... trzy kasety z nagraniami. Wyciągnął z nich co tylko się dało i efekt końcowy... na pewno jest lepszy niż w '95. Wiadomo, że z gówna bałwana się nie ulepi, więc mamy szumy i problemy z głośnością. Z drugiej jednak strony: wyłowiono z tła klawisze (które na oryginale pływały gdzieś za mgłą), a i każdy instrument (oraz wokale) słychać dość wyraźnie. Jest więc nieźle, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że to stara kaseta nagrana przez bandę nastolatków za jakieś psie pieniądze.

Zremasterowane wydawnictwo trwa 17 minut i 11 sekund, a więc nieco dłużej niż oryginał (ten dodatkowy czas wyciąga końcówka drugiego utworu). Rozpoczynamy wczesną wersją kawałka z debiutu, a więc "Behind the Other Side". To melodyjny, szybki numer (choć nie brakuje także i wolniejszych fragmentów) przypominający wczesne dokonania In Flames. Wpada on w ucho, zwłaszcza dzięki fajnym partiom klawiszy. "My Precious Pearl" nieco zwalnia tempo - to już bardziej doom/gothic w stylu Paradise Lost. Ciągle mamy klawisze, ale z kolei więcej się tu dzieje w kwestii wokalu (który w pewnym momencie zaczyna ocierać się o black). W "Icon of Everlasting Lies" muzycy nieco bardziej szaleją: niezły perkusyjny wstęp, później gdzieś tam w tle pojawia się solóweczka, a na końcu mamy troszkę młócki rodem z bardziej ekstremalnych form metalu. Nieźle. "Fragments of Illusion" usypia naszą czujność spokojnym, klawiszowym wstępem ale po nim: szybka i konkretna jazda, po której znów mamy zabawy z tempem (a jak ładnie gitara pracuje w tle!). Całkiem spoko.

Muza zawarta na demówce "Unique"... cieszy ucho. To surowy metal wyciągnięty z lat 90., grany przez dzieciaków zafascynowanych tego typu muzą. Sporo się tutaj dzieje, gdyż mamy trochę melo-deathu, odrobinę black metalu, jak i szczyptę gotyckich nut. Jeśli lubicie grzebać w undergroundzie, to demo Withering Surface może się Wam spodobać (osobiście wolałbym jednak, gdyby zachowano oryginalną, nieco kiczowatą okładkę). No i polecam "Unique" również i fanom grupy Volbeat. To w końcu jedno z pierwszych wydawnictw, na których możemy usłyszeć jej basistę: Kaspara Larsena.


Tomasz Michalski / [ 18.03.2026 ]




 -  Exit Plan





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Withering Surface
Unique

Mighty Music - 1995 r.




-/10



 -  Exit Plan



© https://METALSIDE.pl 2000 - 2026 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!