01. The Blood and the Iron
02. Stars
03. West Coast Groove
04. Ascension
05. Higher Fire
06. Echoes in Blood
07. Listen to the Graves
08. Chasing the Serpent




Twórczość założonej w 1993 roku norweskiej grupy Einherjer znam już od ponad 20 lat. W czasach sprzed Internetu i eBay'a (tak, były takie) poznałem ją ze ściąganych prosto z Norwegii przez ciotkę kolegi (!) oryginalnych płyt, kosztujących absurdalne wtedy pieniądze. I choć formacja nie osiągnęła takiej popularności i rozpoznawalności jak np. Unleashed, to wśród wielbicieli viking metalu ma jednak status kultowej. Teraz powraca ona ze swoim najnowszym dzieckiem, a więc okraszonym przepiękną okładką autorstwa Costina Chioreanu "North Star". Czy dzięki temu materiałowi zespół zyska większy rozgłos?

Trwający nieco ponad 42 minuty materiał rozpoczyna prawdziwe trzęsienie ziemi w postaci "The Blood and the Iron". Szybki, wściekły i jednocześnie szalenie melodyjny kawałek może jeszcze budzić skojarzenia z black metalem. Jednak w przeciwieństwie do większości norweskich grup z początku lat 90-tych Einherjerowi z tym gatunkiem nigdy po drodze nie było. Muzycy wykorzystują bardziej elementy takiego heavy metalu i hard rocka, doprawiając je gdzieniegdzie właśnie cięższymi gatunkami, jednocześnie kąpiąc przy tym całość w skandynawskim folklorze. Przez to, że zespół nie zamyka się na inne dźwięki, "North Star" jest dziełem wyjątkowo zróżnicowanym. "Stars" zwalnia bowiem tempo na bardziej marszowe (przyspiesza dopiero w okolicy solówki), a przebojowy "West Coast Groove" pracą gitar może budzić skojarzenia z późniejszym Tiamatem. Dalej jest jeszcze ciekawiej, ponieważ następujący po nim, najdłuższy na płycie "Ascension" to już epicka jazda bez trzymanki: 450 sekund płynnych zmian tempa, fantastycznej pracy Gerharda na perkusji i wpadających w ucho nut. Prawdziwa bomba!

Pierwsza część "North Star" wysoko zawiesza poprzeczkę - czy w dalszej części płyty zespołowi udaje się utrzymać formę? Najkrótsza kompozycja na wydawnictwie w postaci "Higher Fire" stara się to potwierdzać: zbudowany z prostych klocków (wsłuchajcie się w linię basu) numer to niemal hard rockowy hymn, stworzony do odgrywania na żywo (a i solówka kapitalna!). "Echoes in Blood" jednak już niestety takiego entuzjazmu u mnie nie wywołuje - o ile Tom Enge ("świeżak" w składzie) ma tu swoje pięć minut, to sam kawałek jest co najwyżej "w porządku". Ciekawiej zaczyna się dziać w rozpędzonym (i niepotrzebnie łamiącym tempo w refrenie?) "Listen to the Graves", w którym fajnie zgrano partie gitar z basem. Frode ma tutaj zaskakująco dużo do powiedzenia swoim instrumentem, a i nowy gitarzysta zachwyca w dalszej części utworu. Całość materiału kończy z kolei "Chasing the Serpent", a więc znów powrót w bardziej hard rockowe terytoria: niezbyt skomplikowana konstrukcja, nieco inaczej śpiewający Grimar, a do tego melodyjne solo i stworzony do wspólnego skandowania refren. I tylko koncertów brak...

Dziewiąty studyjny album Norwegów z Einherjer to bardzo dobry, choć oczywiście nie idealny krążek. Fani zespołu z pewnością znajdą tutaj utwory, które bez dwóch będą musieli zaliczyć do najlepszych w historii tej doświadczonej formacji, ale też i trafią na te odstające nieco pod względem jakości. Ja z pewnością do "North Star" będę wracać, gdyż to płyta wyjątkowo zróżnicowana i jednocześnie szalenie melodyjna - a takie granie po prostu lubię. Jeśli nigdy nie mieliście do czynienia z tymi pionierami viking metalu, to nowy album może być dla Was idealnym pretekstem do rozpoczęcia (miejmy nadzieję, że długiej) znajomości.

The Blood And The Iron:



Tomasz Michalski / [ 09.03.2021 ]







Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Einherjer
North Star

Napalm Records - 2021 r.




8/10




© https://METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!