Airforce - "Polska rządzi!"


Pod koniec marca w Lublinie swój pierwszy koncert w naszym kraju zagrała formacja Airforce. Niewtajemniczonym możemy podpowiedzieć, że jest to zespół w którym gra Doug Sampson, pierwszy perkusista Iron Maiden. Doug bębnił w Żelaznej Dziewicy w latach 1977-1979, a jego grę można usłyszeć na "The Soundhouse Tapes", oraz na (pierwszym) singlu "Running Free" w utworze "Burning Ambition". Skorzystaliśmy z okazji i podpytaliśmy muzyków Airforce o ich karierę i plany na najbliższą przyszłość. Zespół nagrywa obecnie album numer dwa i usłyszymy na nim specjalnych gości. Ale o tym już musicie sami przeczytać. Dla niecierpliwych - o Iron Maiden też pytaliśmy. Na nasze pytania odpowiadał Chop Pitman - gitarzysta i współzałożyciel Airforce. Zapraszamy!





MetalSide.pl: 29 marca 2019 roku w Lublinie odbył się Wasz pierwszy koncert w Polsce. Dlaczego polscy fani musieli tak długo czekać na koncert Airforce?

Chop Pitman: Wiesz, to nie jest tak, że specjalnie kazaliśmy im czekać tyle lat. Po prostu nikt nas do tej pory nie zaprosił.

I jak Wam się podobało? Występ można nazwać sukcesem?

O tak, koncert był naprawdę świetny. Szczerze muszę przyznać, że pokochałem polską publiczność.

Zabraliście ze sobą wokalistę Flavio Lino, który śpiewa w tribute bandzie Iron Maiden. Jak to się stało, że dołączył on do Waszej ekipy?

Usłyszałem go w "Cart and Horses" w Londynie, gdy występował tam ze swoją grupą. Bardzo mi się spodobał jego wokal, więc po koncercie podszedłem do niego i zapytałem czy nie chciałby dołączyć do Airforce - zgodził się. Dodam, że "Cart and Horses" uważany jest za miejsce narodzin Iron Maiden.

W grupie często dochodzi do zmian na stanowisku frontmana. Z czego to wynika? Brak czasu? Inne zobowiązania?

Głównym powodem tych roszad jest fakt, że Ivan mieszka we Włoszech, a Lino w Portugalii, więc nie zawsze któryś z nich znajdzie czas, by do nas przylecieć - dlatego współpracujemy z obydwoma. Ivan i Flavio cenią siebie nawzajem jako wokaliści.

Po koncercie w Lublinie od razu wyruszyliście na swoją drugą trasę po USA. Jak Wam poszło? Pojawiły się jakieś niespodziewane przeszkody?

Jeśli mam być szczery, to... wszystko poszło zgodnie z planem. Było naprawdę świetnie! Odwiedzanie kolejnych stanów i spotykanie się z nowymi fanami, było czymś wspaniałym. Oczywiście dużo czasu spędzaliśmy też w drodze, no ale koniec końców trasa była bardzo dużym sukcesem i świetnie się na niej bawiliśmy. Spotkaliśmy się też z kilkoma promotorami i przedstawicielami rozgłośni radiowych, więc wygląda na to, że trasa po Stanach w 2020 roku powoli nabiera kształtu.

Wasze dźwięki spodobały się miejscowej publiczności? Wszystkim się podobało?

Reakcja ludzi, którzy przyszli nas zobaczyć była niesamowita - wszyscy chcieli, żebyśmy wrócili do nich za rok.

Z tego co czytałem, to właśnie Ty najbardziej nie mogłeś się doczekać kolejnej wycieczki za Atlantyk. Tak bardzo podobało ci się tam poprzednim razem?

Tak, to prawda! Byłem zachwycony zeszłorocznymi koncertami i nie mogłem się doczekać kolejnej trasy po Stanach Zjednoczonych. Amerykańska publiczność przyjęła nas wtedy bardzo życzliwie. Zresztą w Polsce nie było inaczej i również chcielibyśmy do Was wrócić w niedługim czasie.

W Amerykańskiej trasie wziął udział Ivan Giannini, znany z power-metalowego Vision Divine. Jak na siebie wpadliście?

Ivan współpracował z Airforce zanim jeszcze został wokalistą Vision Divine. Poznałem go w tym samym miejscu, co Flavio Lino, a więc w "Cart and Horses". Ivan również śpiewał w tribute bandzie Iron Maiden. Można więc powiedzieć, że byłem w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie... dwa razy! (śmiech)

Czy Ivan zostanie stałym członkiem Airforce czy jego praca w formacji ograniczy się tylko do występów na żywo?

Nasza współpraca na pewno będzie trwała dalej: Ivan będzie występował z nami na żywo, usłyszymy go też na naszych nowych wydawnictwach studyjnych. Może w przyszłości zostanie stałym członkiem grupy... A może zostanie nim Flavio? Na razie pracujemy z obydwoma muzykami i kto wie, może w przyszłości razem pojawią się na scenie z Airforce.

Jakie są plany grupy po powrocie ze Stanów?

Na pewno musimy się skupić na dokończeniu prac nad nowym albumem. Mamy jednak zaplanowanych kilka występów w Anglii, Holandii i Francji, więc nagrywanie nowych kawałków będzie musiało się odbywać gdzieś pomiędzy koncertami. Myślimy też nad tym, czy przy okazji nie wypuścić polskiego show jako oficjalnej "koncertówki".

Na początku 2019 roku wypuściliście singiel "Band of Brothers/Sniper", na którym pojawili się dwaj byli wokaliści Iron Maiden: Paul Di'Anno oraz Paul Mario Day. Jak doszło do tej współpracy?

Paul Di'Anno to bliski przyjaciel grupy, więc zgodził się bez wahania gdy zaproponowaliśmy mu zaśpiewanie "Sniper"... I wyszło naprawdę świetnie. Paul Mario Day był w Anglii na spotkaniu z fanami, więc się z nim zgadaliśmy i postanowiliśmy razem nagrać jakiś numer. I tak powstał "Band of Brothers". Paul i Doug to przyjaciele z dawnych lat - po prostu musieliśmy coś z nimi nagrać. To było coś, co trzeba było zrobić.

Doug Sampson był perkusistą Iron Maiden w latach 1977-1979. Utrzymuje on kontakt z członkami tamtego starego składu?

Tak, Doug ciągle utrzymuje kontakt ze Steve'em Harrisem, Dave'em Murrey'em i Paulem Di'Anno. W zeszłym roku spotkaliśmy się ze Steve'em na backstage'u po naszym koncercie w Bułgarii. Zaprosił nas do hotelu, żebyśmy wypili razem kilka piw, pogadali sobie i... powspominali dawne lata.

Sam singiel nagrywany był w studio należącym do Harrisa. Wszyscy wiemy, że jest on świetnym basistą i kompozytorem. A jak radzi sobie za konsoletą? Doradzał Wam w kwestii utworów? Krytykował?

Akurat kiedy nagrywaliśmy z Paulem Mario Day'em, to go nie było... Ale jakby mu się nie podobało, to jestem pewny, że dałby nam znać!

Di'Anno i Day pojawią się jako goście na nadchodzącym albumie Airforce. Kiedy możemy spodziewać się jego premiery? Jak w ogóle idą prace na następcą "Judgement Day"?

Di'Anno i Day zawsze są mile widziani, natomiast co do albumu: ciągle piszemy nowe kawałki. Pełny album powinien trafić na rynek... myślę, że późnym latem.

Czy oprócz tych dwóch wokalistów pojawią się jeszcze jacyś goście?

Cóż, jesteśmy w trakcie rozmów z Rolfem Prommelem - naszym wokalistą sprzed wielu lat, który przeszedł na muzyczną emeryturę. Chcielibyśmy żeby gościnnie zaśpiewał w jednym numerze...

Rozumiem, że po nowym krążku możemy spodziewać się solidnej dawki klasycznego heavy metalu... Czy może będą jednak jakieś muzyczne niespodzianki?

Nie, nie planujemy żadnych rewolucji. To będzie od początku do końca klasyczny metal od Airforce... No, może z jedną balladą. Albo nawet i dwiema.

To wszystko od nas. Wielkie dzięki za poświęcony czas i tradycyjnie na koniec prosiłbym o kilka słów od siebie.

Chcielibyśmy jeszcze raz podziękować za ciepłe przyjęcie przez polskich fanów - chcielibyśmy wrócić do Polski na jeszcze kilka koncertów. Bardzo dziękujemy za Wasze wsparcie! Polska rządzi!


Autor: Tomasz Michalski

Data dodania: 03.05.2019 r.



© https://www.METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!