Turbo - Słupsk



Turbo
Motor Rock Pub, Słupsk - 30.01.2026 r.



"Znowu? Przecież widziałeś ich już ze czternaście razy!" - rzuciła żona, gdy poinformowałem ją o moim kolejnym wyjeździe na koncert Turbo. "Wypraszam sobie, zaledwie jedenaście" - odpowiedziałem ze stoickim spokojem. Tak, legendę polskiego heavy metalu widziałem już wielokrotnie, w tym już dwa razy promującą swój najnowszy krążek: wydany w zeszłym roku "Blizny". No ale przystanek w Słupsku miał być wyjątkowy: w końcu gościem specjalnym został sam Grzegorz Kupczyk - były wokalista zespołu.

Z uwagi na oddanie do użytku nowego odcinka drogi ekspresowej, podróż do Słupska minęła szybko i bezproblemowo. W nowym, większym niż wcześniej Motor Rock Pubie zameldowałem się na pół godzinki przed startem i po ogarnięciu formalności już stałem w pierwszym rzędzie czekając na rozpoczęcie show. Z taśmy leci "Intro" nowego albumu i na scenie szybko meldują się chłopaki, na czele z Bobisiem, ledwo powstrzymującym się od odegrania na żywo swojej partii. Jako że zespół ma już za sobą 46 lat historii to nazbierało się więcej okazji do świętowania niż tylko premiera najświeższej płyty. No ale wiadomo: priorytetem były "Blizny", dlatego też solidna reprezentacja tego krążka nie była zaskoczeniem. Szybki, prowadzony przez ostry jak żyleta riff "Nowy rozdział", śpiewany solo przez Struszczyka, ładnie poukładany "W.W.W.W" oraz melodyjny, przebojowy "Na dno" to numery, które już miałem okazję na żywo przesłuchać w zeszłym roku w Koszalinie. W Szczecinku doszedł do tego "Zwyczajnie nie", w którym publiczność ma okazję troszkę sobie pokrzyczeć - dodam, że i tutaj fani z tego zaproszenia skorzystali. W Motor Rock Pub do tego przyjemnego zestawu dorzucono "Do domu", który w wersji "live" wydaje się znacznie bardziej melodyjny w zwrotkach niż w studyjnym odpowiedniku. A świetny, emocjonalny refren to jeden z najjaśniejszych punktów wieczoru. Jak już jednak wspomniałem wcześniej: okazji do świętowania było więcej!

40-lecie "Kawalerii szatana" było pretekstem do tego, by jeszcze bardziej dorzucić do pieca, a i przedstawiciele "Dorosłych dzieci" nie znalazły się w setliście przypadkiem. W końcu grupa stworzyła odświeżoną wersję tego klasyka! Co prawda akurat do Słupska kurier nie dowiózł płytek na czas, no ale hej - któż mógł coś takiego przewidzieć, co nie? Nie ukrywam jednak, że ten jedenasty raz (i trzeci w ramach promocji "Blizn") na koncert Turbo ściągnął mnie On: Grzegorz Kupczyk. Jestem jeszcze względnie młody, więc nie dane było mi złapać kapeli z nim za mikrofonem. Zobaczenie go obok Hoffmanna było więc dla mnie czymś niesamowitym. Była między chłopakami chemia, którą mogą wytworzyć tylko lata znajomości i setki wspomnień. Legendarny wokalista potrafił przejąć taki "Już nie z Tobą" całkowicie, jednak w pozostałych numerach tworzył duet z Tomkiem. I frontmeni świetnie się bawili. Nie było żadnej rywalizacji, czy pojedynku na ego. Było przybijanie piątek, przytulanie się, czy dopingowanie. Reszta chłopaków też znakomicie się bawiła, co zresztą było widać chociażby przed "Jaki był ten dzień?". Zespół zaserwował nam taki malutki "jam", przypominający troszkę skrzyżowanie Lady Pank z The Police. Zabawnie było też w "Dorosłych dzieciach", w których przepiękną wpadkę zaliczył Grzegorz. Grupa od razu się zorientowała i nawet już muzycznie zaczęła sytuację ratować, ale Kupczyk "nie skumał" na czas. Później całą następną, jakże poważną w swym przesłaniu zwrotkę śpiewał ledwo powstrzymując śmiech. Bo położyć numer, który śpiewało się z milion razy to trzeba jednak "umić".

Jak tak mają wyglądać kolejne wieczory z Turbo, to na jedenastym razie się z pewnością nie skończy. Frekwencja dopisała i tego dnia świetnie bawiło się około 250 fanów. Zespół w znakomitym nastroju i jeszcze lepszej formie: ogień od początku do końca (czy mi się wydaje, że coraz więcej do powiedzenia ma na gitarach Przemek?). Do tego bardzo dobra setlista pełna klasyków (no dobra, nie jestem tylko jakimś wielkim fanem "Otwartych drzwi do miasta"), no i wyjątkowy gość za mikrofonem. Kurde, czy można chcieć czegoś więcej?

Setlista:
01. Intro
02. Nowy rozdział
03. W.W.W.W.
04. Na dno
05. Dłoń potwora
06. Wybacz wszystkim wrogom (feat. Grzegorz Kupczyk)
07. Już nie z Tobą (feat. Grzegorz Kupczyk)
08. Jaki był ten dzień? (feat. Grzegorz Kupczyk)
09. Otwarte drzwi do miasta (feat. Grzegorz Kupczyk)
10. Zwyczajnie nie
11. Do domu
12. Szalony Ikar
13. Kawaleria szatana I
14. Ostatni grzeszników płacz
15. Sztuczne oddychanie
16. Kawaleria szatana II
---
17. Smak ciszy (feat. Grzegorz Kupczyk)
18. Dorosłe dzieci (feat. Grzegorz Kupczyk)







Autor: Tomasz Michalski

Data dodania: 08.02.2026 r.



© https://METALSIDE.pl 2000 - 2026 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!