 Rockin'Birds, The Same, Antūmbra Teatr Variete Muza, Koszalin - 18.09.2020 r.
Powoli muzyczny świat wraca do życia po covidowym szaleństwie. Zagranicznych gwiazd co prawda za szybko jeszcze spodziewać się nie możemy, ale nasze, rodzime zespoły coraz śmielej badają skażony koronawirusem grunt. I dobrze, bo ile można siedzieć w zamknięciu, nie? Okazja do wyjścia z domu trafiła się 18 września, gdy trzy pomorskie ekipy w postaci Antūmbry, The Same i Rockin'Birds postanowiły pojawić się w koszalińskim Teatrze Variete Muza. Ruszyłem więc cztery litery z fotela i szybko zameldowałem się na miejscu. Jak podobał mi się ten muzyczny wieczór z nieco mniej znanymi kapelami?
Pierwszą grupą, która zaprezentowała się na deskach (jakże wysokiej) sceny była Antūmbra ze Szczecina. Chłopaki kąpią się dźwiękach, które opisać można jako połączenie heavy-rocka z psychodelią: jest więc ciężko, mocno, ale jednocześnie też duszno i niepokojąco. Nie zawsze wiadomo również dokąd nas dana kompozycja doprowadzi, ponieważ poszczególne kawałki potrafią być ładnie rozbudowane. W Koszalinie zespół zaprezentował nie tylko utwory z wydanej w marcu 2020 roku EP "High Tide", ale również i kompozycje nowe, napisane z myślą o pierwszym długograju - i trzeba przyznać, że całkiem fajnie to wszystko bujało. Świetnie wypadli w szczególności obaj wioślarze, którzy niejednokrotnie dawali się ponieść tej dziwnej muzie. Nieco więcej wymagałbym z kolei od frontmana, gdyż wokalnie nie działo się tam tyle ile by mogło - warto może pomyśleć nad urozmaiceniem środków ekspresji (może jakieś krzyki czy szepty?).
Setlista: 01. In the Unknown 02. Nuclear Sky 03. #68 04. (No One Mourns) The Wicked 05. Wolves in the Walls 06. All Art is Useless
Przystawka okazała się całkiem smaczna - jak z kolei wypadło pierwsze danie? The Same poznałem przy okazji koszalińskiego przystanku trasy Carnage i wtedy zespół rozbudził moją ciekawość. Występem w Teatrze Variete Muza chłopaki potwierdzili swój talent, jednocześnie pokazując jak można się w trakcie tych kilku pandemicznych miesięcy rozwinąć. Kapitalnego perkusistę strategicznie schowano z tyłu sceny, aby można się było tym razem skupić na reszcie grupy. Frontman nabrał pewności siebie, stając się bardziej komunikatywnym, gitarzyście po wejściu na scenę niemal całkowicie teraz puszczają hamulce i tylko basista ciągle wygląda na osobę w miarę normalną. Muzycznie to ciągle taki szalenie przebojowy (ale nie kiczowaty!) rock z domieszką funku, inspirowany wg wioślarza dokonaniami RHCP. Ja jednak słyszę tutaj również echa prac polskich grup z tych bardziej alternatywnych czy punk rockowych kręgów, z Brygadą Kryzys i Tiltem na czele (szczególnie jeśli chodzi o pracę gitary!). Muzycy wpadli jak do siebie od razu porywając zgromadzoną publiczność i teraz czekam tylko na pełny krążek!
Setlista: 01. Gra 02. Brzoskświnia 03. 17:04 04. Nie wiem co zrobiłem źle 05. Dusza 06. Magiczna 07. Nova 08. Ride 09. 500 na dziecko 10. Apollo 11. Karuzela 12. Chroń Mnie --- 13. Karuzela
Krótka przerwa i czas na drugie danie (czy może to już deser?), a więc kołobrzeski Rockin'Birds, który na początku 2020 roku rozszerzył swój skład o wokalistę Jana Matwijczaka, znanego z metalowych grup Quy i Budge. I o ile wcześniej gdzieś mi się "Ptaki" kojarzyły z graniem bardziej hard rockowym, tak w Koszalinie ciężar ich muzy autentycznie mnie zaskoczył. Grupa od razu mocno i konkretnie przywaliła szybkimi, ciężkimi numerami, by w dalszej części występu sprawnie przeplatać dynamiczniejsze kawałki z tymi wolniejszymi, miejscami niemal groove-metalowymi (a i trafiła się nawet śpiewana przez gitarzystę ballada w stylu Guns N'Roses). Na nudę narzekać więc nie można było, tym bardziej że w zespole znajdziemy zdolnych, pewnych swoich umiejętności muzyków, z gitarowym duetem Tomasz Paprocki/Dariusz Suwada na czele - fajnie się ich oglądało i słuchało. Frontman również czuł się jak ryba w wodzie, gdyż wszędzie go było pełno - energia dosłownie go rozsadzała. Widząc taki wulkan energii nie można było siedzieć w miejscu, więc pod sceną cały czas ktoś się bawił - i dobrze, bo Rockin'Birds w Teatrze Variete Muza rejestrował materiał do nowego teledysku. Kto wie, może znajdziecie w nim niżej podpisanego?
Setlista: 01. Puzzles 02. End of the Line 03. Defying Truth 04. Otherside 05. Sanctuary 06. Our Place 07. Save Me 08. Going Down 09. She Knows My Name 10. Lonely Crowd 11. Here We Go Again 12. Desires
 Osoby, które przybyły tego dnia pobawić się przy gitarowej muzie otrzymały za cenę 25 złotych niemal trzy i pół godziny grania na żywo. Całkiem nieźle, zwłaszcza że dostarczone do naszych uszu dźwięki nie były przecież niskich lotów. Ostatnimi laty mieliśmy urodzaj występów zagranicznych gwiazd, przez co cierpiały te nasze rodzime, często mało znane kapele. Teraz rynek koncertowy z kolan podnoszą właśnie one - zanim więc ostatecznie pożegnacie koronawirusa i powitacie gigantów światowych scen, wybierzcie się do najbliższego klubu, by wesprzeć młodzież. Kto wie, może znajdziecie tam jakiś nieoszlifowany jeszcze diament.
|