Lebowski - Koszalin



Lebowski
Galactica Tour 2019
Kawałek Podłogi, Koszalin - 13.04.2019 r.


Zespół Lebowski długo kazał czekać fanom na następcę fantastycznie przyjętego albumu "Cinematic" - tak długo, że część z nich traktowała informacje o wejściu muzyków do studia z lekkim przymrużeniem oka. Na szczęście mrzonki to nie były i 26 stycznia 2019 roku ukazał się krążek "Galactica", zawierający blisko 70 minut muzyki. Okazał się on artystycznym sukcesem, zbierając rewelacyjne oceny zarówno w prasie, jak i wśród samych fanów ambitniejszych dźwięków. Gdy tylko ogłoszono, że szczecińska grupa przyjedzie promować go do Kawałka Podłogi to cóż, nie mogło mnie tam zabraknąć, zwłaszcza pamiętając ostatni, bardzo dobry występ tego kwartetu (relacja). Bilety kosztowały 30 zł. w przedsprzedaży i 35 zł. w dniu koncertu, tak więc na tym polu - bez tragedii.

Frekwencja była... niezbyt porywająca. Troszkę się tego spodziewałem, gdyż dźwięki serwowane przez Lebowski należą jednak do grupy tych, którym trzeba poświęcić więcej czasu i skupienia - na pewno nie jest to muza dla każdego. Te kilkadziesiąt osób (nie liczyłem, ale na oko ze 30?), które się pojawiły nie było jednak przypadkowych: wiedzieli oni jak tych kompozycji słuchać, jak tego typu muzykę przeżywać. I artyści zdawali sobie z tego sprawę - skupieni, ale w widocznie dobrych humorach, wkroczyli na scenę, by w ciszy i bez przesadnej kokieterii zaprezentować set złożony przede wszystkim z najnowszych kawałków. Sama scena została odpowiednio przygotowana tak, aby pomóc nam, słuchaczom, wciągnąć się w spektakl. Za muzykami znalazły się stojaki z przygaszającymi się, starymi żarówkami, a z przodu - postać dziewczyny w skafandrze kosmicznym (co jest oczywiście nawiązaniem do okładki płyty). Był klimat!

To całe "tałatajstwo" było jednak tylko dodatkiem - to muzyka liczyła się tego wieczoru najbardziej. Ta oczywiście okazała się po prostu wyborna. Grupa postanowiła zaprezentować przybyłym swoje najnowsze dzieło w całości, dodatkowo wzbogacając setlistę numerami z "Lebowski Plays Lebowski". Pierwsza godzina upłynęła więc pod znakiem "Galactica" - utwory odegrane w niezmienionej kolejności, ale z pewnymi drobnymi zmianami (taki np. "The Doosan Way" został delikatnie skrócony). Z uwagi na skromniejsze instrumentarium względem studyjnych odpowiedników, całość wybrzmiała mocniej i bardziej drapieżnie - szczególnie "The Last King" z kapitalną pracą Krzysztofa Pakuły na perkusji. W trakcie całego występu nie można było narzekać na grę żadnego z członków kwartetu. Usłyszeliśmy fenomenalne solówki Grzegorczyka (w tym również na "akustyku"), kosmiczne klawisze Łuczaja (cudowny "Midnight Syndrome"!), pulsujący bas Łabula (były muzyk Indios Bravos zastąpił Marka Żaka i wpasował się idealnie), no i piękne popisy, wspomnianego wcześniej, Pakuły.

Muzyka grupy wciągała bez reszty i kilka razy przyłapałem się na tym, że dźwięki chłonąłem z przymkniętymi oczami (tutaj brawa dla klubu za bardzo dobre nagłośnienie!). Zresztą nie tylko ja - publiczność słuchała jak zahipnotyzowana i wybuchała dopiero wraz z ostatnimi dźwiękami poszczególnych kompozycji. Po "Once in a Blue Moon" grupa zeszła ze sceny ale głośna owacja na stojąco zmusiła ją do ponownego chwycenia za instrumenty - na bis usłyszeliśmy "Cinematic" oraz "Romeo & Juliet". Po koncercie każdy z przybyłych mógł osobiście pogratulować muzykom fenomenalnego występu czy zebrać autografy na zakupionych przy stoisku z merchem płytach. Ja skusiłem się na przepiękny plakat promujący trasę koncertową - będzie ładnie wyglądał na korytarzu w mieszkaniu...

Lista utworów:

01. Solitude of Savant
02. Midnight Syndrome
03. Goodbye My Joy
04. White Elephant
05. The Doosan Way
06. Galactica
07. Slightly Inhuman
08. Mirage Avenue
09. The Last King
10. Buongiorno
11. Mirador
12. Once in a Blue Moon
---
13. Cinematic
14. Romeo & Juliet





Autor: Tomasz Michalski

Data dodania: 27.04.2019 r.



© https://www.METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!