(07 lipca 2005 r.) - Poznań "Toscana" (Red Pink)
Tego dnia odbył się już drugi z wielu zapowiedzianych koncertów Red Pink w restauracji "Toscana", bardzo pięknej i magicznej zresztą. Zespół Red Pink założony przez Witka Łukaszewskiego (najlepszy polski gitarzysta flamenco) i Wojtka Hoffmanna (najlepszego polskiego gitarzystę rockowego) prezentuje bardzo zgrabnie piękną muzykę gitarową z wstawkami rodem z Hiszpanii. Oprócz swoich piosenek grają także covery takich znakomitych grup jak Led Zeppelin czy Pink Floyd. I tak właśnie było na koncercie.
Witek uprzedzał, że to będzie niesamowita magiczna noc. Nie pomylił się. Na początek kawałek SBB (Witek Łukaszewski często współpracuje z Józefem Skrzekiem, gra w jego zespole Józef Skrzek Band), następnie, o ile mnie pamięć nie myli, coś z repertuaru Czesława Niemena. Gdy Grzesiu Kupczyk skończył jeść pizzę został zaproszony na scenę i zapowiedziany przez Witka: "idzie mistrz". I dokładnie! Kupczyk był tego dnia w znakomitej formie, jeszcze nigdy nie słyszałem żeby tak śpiewał! Bez dwóch zdań to najlepsze gardło w Polsce! Zaśpiewał z nimi ich kawałki: m.in. "Osama" - skierowany przeciw arabom i terrorystom (w ten dzień miał miejsce atak na metro w Londynie). Po tym dość śmiesznym nastrojowo numerze panowie zaprezentowali coś iście nie z tej ziemi. Wyobraźcie sobie Kupczyka śpiewającego i nucącego melodie rodem z Izraela. Niesamowite po prostu. Jednym słowem magia jak wielka mgła ogarnęła całą restaurację podczas tego kawałka. Nasza narodowa duma wokalna zagościła jeszcze w trzech numerach: cover Emerson Lake & Palmer "Lucky Man" zaśpiewany na dwa głosy przez Witka i Grzegorza. Rozkosz dla uszu. Mimo wszystko ten pierwszy nieźle radzi sobie przy mikrofonie. Teraz deser: Utwory Turbo(!): "Lęk" z płyty Awatar i "Szalony Ikar" z debiutu połączone razem w jedną całość. Na uwagę zasługuje Kupczykowa interpretacja "Ikara" granego akustycznie. Takich "górek" u Grzegorza nie słyszałem jeszcze nigdy, a co dopiero na akustycznym koncercie - pięknie! Niestety to tyle z gościny Grzegorza Kupczyka na tym koncercie, gdzieś się ulotnił. Całe szczęście w przerwie miałem przyjemność z nim rozmawiać i osobiście już zaprosić go razem z CETI na wspólny koncert z moją kapelą pod koniec roku w Toruniu... nic pewnego zobaczymy co z tego wyniknie, ważne że są chęci z obu stron.
Po przerwie Hoffmann i Łukaszewski znowu weszli na scenę, trochę sobie dogadywali, jakieś kawały, anegdoty i zaczęli grać. W tej części koncertu zagrali Floydów, Zeppelinów, a także świetny miks - Deep Purple "Child In time" i Led Zeppelin "Stairway To Heaven". No i koniec. Witek zapowiedział płytę live z "Toscany". Mają grać tam co tydzień w czwartki. Jako goście wystąpią także Marek Raduli (ex Budka Suflera) i Jurek Styczyński (Dżem), którzy grają z Hoffmannem i Łukaszewskim w zespole Guitar Super Trio. Zapraszam wszystkich, którzy będą przebywali w Poznaniu (tak jak ja) przez kilka dni, albo miejscowych do restauracji Toscana na cotygodniowe akustyczne show! Magia...
|