Cockroach to załoga z Mieroszowa (znam tą miejscowość!) na Dolnym Śląsku, a "Act Of Disobedience" to ich pierwsze wydawnictwo w postaci EP'ki, która trwa ok 24 minuty. Mamy tutaj aż 8 kompozycji, w tym 6 całkiem regularnych, jeden cover zespołu Hardtime i jako ostatni... hmm... no tzw. "odjazd". Bo kawałek nr 8 to taka trochę inna bajka, ale o tym jeszcze będzie.
Muzycznie Cockroach to cięższe klimaty, nisko nastrojone gitary, gęsto grane riffy i wykrzykiwane wokale. Dosyć dużo w tych kawałkach życia i energii. Utwory poukładane z głową, sporo kombinowania i słychać, że muzycy są pewni tego co grają. Nie będę tutaj etykietował i szufladkował - fani Machine Head, Soulfly, czy podobnie grających kapel na pewno znajdą dla siebie jakieś przyjazne dźwięki na "Act Of Disobedience". Dosyć przybrudzone brzmienie gitar, perkusja przypominająca tą z płyty "Death Magnetic" zespołu na M. i bardzo przyjemnie "chodzący" bas, który dosyć często przebija się na sam wierzch. Instrumenty zmiksowane jak należy i wszelkie proporcje zachowane. W tym miejscu należy pochwalić produkcję tego materiału. Płyta jest bardzo równa, a mi osobiście do gustu najbardziej przypadł kawałek nr 2, który otrzymał tytuł "No Way". Troszkę bardziej melodyjny i chyba ten wybijający się bas jakoś utkwił mi w głowie. Wspominałem o 2 jakby dodatkowych numerach - cover zatytułowany "TV" to taki rozpędzony (lekko punkowski) i bardzo przyjemny fragment na tej płycie. Na pewno świetnie sprawdza się na koncertach, z tym swoim rozbujaniem. Natomiast zamykający "This Is A Story About..." to taki troszkę koszmarek i zupełnie inne oblicze tego zespołu. Blackowy wokal i stukająca perkusja. Mam nadzieję, że Cockroach nie pójdzie tą drogą w przyszłości. Jako jednorazowy odjazd - może być. Na więcej nie pozwalam!
Podsumowując... słychać, że zespół ma pełną orientację w trudnym terenie i spokojnie sobie radzi z tym graniem. Jak na początek to jest całkiem nieźle i dobrze rokuje na przyszłość. A na sam koniec pochwalę zespół za jakość podesłanego materiału: digipack i wszystko jasne.
Piotr "gumbyy" Legieć / [ 29.01.2011 ]
|