01. Intro 02. Crush 03. Take Me to the Start 04. AiAiAi 05. Nice 06. Day After Day 07. 1000 08. Ursula 09. Underwater 10. Tenderness 11. I Love You 12. Stay 13. Opera 14. Outro
Być może fani alternatywnego rocka kojarzą Ukraiński The Hardkiss, gdyż ten zespół istniejący od 2011 roku ma już trochę mniejszych lub większych krajowych i międzynarodowych sukcesów. Obecny skład zespołu tworzą: małżeństwo - frontmanka Julia Sanina i gitarzysta Valeriy "Val" Bebko, którzy zasilają zespół od początku oraz późniejsi członkowie - basista Klym Lysiuk oraz perkusista Yevhen Kibeliev. A "Grey Hound" jest ich piątym albumem, który tematycznie obraca się wokół aspektu czasu. Zwłaszcza jego pozytywnej strony. Czasu symbolicznie postrzeganego przez zespół jako uzdrowiciel.
The Hardkiss w swojej muzyce czerpie wiele inspiracji z muzyki elektronicznej i popu, czasem z jazzu i klasycznej, a nawet z muzyki ambient. A rock w zasadzie był tylko dodatkiem. Jednak zespół na albumie "Grey Hound" wprowadził zauważalną zmianę stylistyczną, dodając mroczniejsze i cięższe brzmienia keyboardów oraz gitar. Do tego stopnia, że często utwory brzmią ciężko, mocno rockowo, czasem wręcz potężnie - dosłownie metalowo. Z kolei elektroniczne sample, bardzo dynamiczne o kosmicznych brzmieniach i industrialnych akcentacjach dobitniej wprowadziły atmosferę mroku i stworzyły wyraźnie futurystyczny nastrój. Jednak wszechogarniająca i dominująca melancholijna melodyka emocjonalnie kontrastuje z tymi cięższymi momentami, również w wielu miejscach łagodząc je. Tym bardziej gdy do głosu dochodzą chwile muzyki klasycznej, nierzadko łączone z modernistycznymi dźwiękami, a także balladowe momenty. Ale przede wszystkim ekspresje wokalistki zmiękczają całość.
Śpiew Julii jest bardzo zmysłowy i przyciągający. Czasami potrafi być miękki i delikatny. Innym razem bardziej stanowczo wyraża teksty. Jednak zdecydowanie dominuje tutaj jej spokojny, emocjonalny i melodyjny śpiew. Także pojawiają się akcenty nieco ostrzejszych wokaliz. Chociażby w utworze "I Love You" gościnnie wystąpił angielski zespół The Hara. Co jednak znacząco nie zmieniło stylistyki całości, a wprowadziło więcej dynamizmu oraz męskie wokale i wrzaski. W większości utwory są angielskojęzyczne ale usłyszymy także te po Ukraińsku.
Album jest bardzo rozbudowany tematycznie ale nadal wciąż jest spójny. Muzyka jest bardzo nastrojowa, głównie utrzymana w melancholijno-dramatycznym tonie. Chociaż nie zabraknie silniejszych i bardziej dynamicznych emocji. Utwory są chwytliwe. Prawie każdy z nich posiada jakiś wokalny temat - emocjonujący i łatwo wpadający w ucho. Idealny do wspólnego nucenia czy śpiewania. "Grey Hound" to pasjonujące połączenie delikatności z potęgą.