01. Heat of the Moment
02. Only Time Will Tell
03. Sole Survivor
04. One Step Closer
05. Time Again
06. Wildest Dreams
07. Without You
08. Cutting It Fine
09. Here Comes the Feeling
10. Ride Easy
11. Video Killed the Radio Star
12. The Heat Goes On



Legendarna brytyjska formacja Asia długo każe czekać swoim fanom na następcę wydanego w 2014 roku "Gravitas". Po podpisaniu kontraktu z Frontiers Records ogłoszono, że nowy studyjny album w końcu ma się zmaterializować. Najpierw jednak trzeba było przedstawić odświeżony skład formacji - w końcu w 2024 roku trochę się w niej pozmieniało. A jak najlepiej to zrobić? Oczywiście koncertówką! I tak w 2026 roku do sprzedaży trafiło wydawnictwo o przydługim, ale wiele mówiącym tytule "Live in England: Live Performance of "Asia" - Night One".

W kwietniu 2025 roku dowodzona przez niezmordowanego Geoffa Downesa grupa przybyła do Trading Boundaries (Sussex, Wielka Brytania) by w tej relatywnie niedużej miejscówce spędzić trzy muzyczne wieczory. A biorąc pod uwagę fakt, że najnowsza koncertówka nosi podtytuł "Night One", to śmiało można założyć, że niedługo do rąk fanów trafi również i "Night Two". "Live Performance of "Asia"" też specjalnie tłumaczyć nie trzeba. Setlista pierwszego dnia skupiła się na debiutanckim krążku, który ukazał się w 1982 roku. Był wtedy najlepiej sprzedającym się albumem w Stanach Zjednoczonych, czterokrotnie pokrywając się platyną. Ostatecznie szacuję się, że "Asia" rozszedł się w nakładzie przekraczającym 10 milionów egzemplarzy. Jako że trwa on jednak coś koło 45 minut, to żeby nie było zbyt krótko dodatkowo tracklistę koncertu urozmaicają kawałki bonusowe. W tym ikoniczny "Video Killed the Radio Star", pamiętający jeszcze czasy współpracy Downesa z Trevorem Hornem w Buggles.

Przyznam szczerze, że jakoś specjalnie na "Live in England" nie czekałem. Gdy jednak materiał wylądował w odtwarzaczu, to ciężko było powstrzymać uśmiech - muzycznie to bowiem prawdziwa ekstraklasa. Oczywiście łatwo tutaj wysnuć bezpośrednią paralelę do Yes. W końcu Downes był członkiem tej formacji na początku lat 80., a i w tej pierwszej fazie działalności Asia ważną rolę odgrywał Steve Howe. I choć mamy mnóstwo fragmentów (ot, wystarczy wspomnieć instrumentalną partię "Without You"), w których muzycy pokazują swój kunszt, to jednak Asia jest bardziej zwarta, przebojowa. Nie odpływamy tutaj w progresywną dal - kawałki trzymają się rozsądnych ram czasowych i liczą się w nich przede wszystkim melodie. Bywa słodko ("One Step Closer"), lekko kiczowato (cover Buggles), nostalgicznie, ale też i chłopaki potrafią od czasu do czasu drapnąć pazurem ("Cutting It Fine"). Nie można na "Live in England" nie rozpływać się nad pracą Downesa: przepiękne klawisze w zwrotkach "Heat of the Moment", solóweczka w "The Heat Goes On", zakończenie "Cutting It Fine". Niby lider pilnuje, by nie wysuwać się na pierwszy plan, ale jego wirtuozeria jest od razu słyszalna.

Downes sam jednak tego koncertu by nie dźwignął. I ten nowy, działający ledwo od 2024 roku skład Asia wypada tutaj wybornie. Virgil Donati na perkusji znakomicie wypełnia lukę po Palmerze - radzi sobie z niestandardowymi tempami (jak np. w "Time Again"), a i nawet dostaje chwilę na solowy popis ("Wildest Dreams"). Współpracownik nieodżałowanego Johna Wettona, John Mitchell, trzaska solówki ze smakiem i precyzją, która zawstydzi niejednego młodego wioślarza. Prawdziwym diamentem jest jednak na "Night One" Harry Whitley. Bóg jeden raczy wiedzieć skąd go Downes wytrzasnął, ale ten stosunkowo młody basista/wokalista wypada na omawianej koncertówce bezbłędnie. Nie ma w jego śpiewie fałszywych nut - także tych emocjonalnych. Kiedy trzeba chwyta za serce, czy zabiera nas w nostalgiczną podróż, ale też i potrafi obudzić w sobie prawdziwego rockmana. To dzięki niemu numery pokroju "Ride Easy", "Wildest Dreams", "Video Killed the Radio Star", czy "Heat of the Moment" co chwilę odpalane są przeze mnie z tracklisty. Cóż za talent!

"Live in England: Live Performance of "Asia" - Night One" dostępny jest w rozmaitych formatach. Jest CD+DVD, jest winyl, jest także i samodzielna edycja na nośniku BD. I co byście nie wybrali: będziecie zadowoleni. Asia powraca... cóż, może i nie w glorii i chwale, ale na pewno z tarczą. Zespół pokazuje, że nawet po 45 latach można ciągle być głodnym grania. Puryści mogą płakać, że skład całkowicie nowy - sam zresztą marudziłem, że brakuje chociażby Howe'a. Po bliższym zapoznaniu się z "Night One" mówię jednak: sam chciałbym tę nową Azję odwiedzić.

Heat of the Moment:



Tomasz Michalski / [ 02.06.2026 ]




brak recenzji





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Asia
Live in England - Night One

Frontiers Records - 2026 r.




8,5/10



brak recenzji



© https://METALSIDE.pl 2000 - 2026 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!