1. La forêt 2. L'âme sans repos 3. Vers l'étoile solitaire 4. Le chevalier au corbeau 5. Ord Vil Merdos 6. Le val dormant 7. Les chemins de l'exil 8. La chevauchée cadavérique 9. Sous la couronne de l'éternité
Pochodzące z francuskiego Orleanu trio - Les Bâtards Du Roi rozpoczęło swoją muzyczną krucjatę w 2022 roku. Ich orężem są wrzask i śpiew oraz gitary i perkusja, za którymi stoją Regicide (Giancarlo Laurent), Æni (Antoine Vigne) i Daemonicus (Pierre Junca). Natomiast "Les Chemins de L'exil" jest ich drugą krucjatą (albumem) ku muzycznej podróży.
Zdarzenia, które przedstawia Les Bâtards Du Roi opowiadają "historię braci, którzy dopuścili się królobójstwa, czynu, który pogrążył królestwo w upadku i udrękach. Z tej początkowej sytuacji bohaterowie wyruszają w duchową podróż samopoznania w udręczonym krajobrazie. Oto historia początków ich wygnania..." I tak oto poznajemy kolejny francuski blackmetalowy band, który bardzo ambitnie podchodzi do swojej pracy, inspirując się - nie oklepanym satanizmem - a średniowieczem. Oczywiście średniowieczne wpływy także nie są czymś zgoła oryginalnym w black metalu, aczkolwiek Les Bâtards Du Roi interesująco je dozuje. Dominującym czynnikiem jest oczywiście black metal - ostry i mroczny, złowieszczy i agresywny - o zróżnicowanej rytmice. Od szalonych blastów, przez średnie tempa po wolne momenty. Również o zróżnicowanej melodyce - z charakterystycznymi blackmetalowymi gitarowymi melodiami. Jednak owe melodie eksplorują także inne rejony - bardzo melancholijne i średniowieczne oraz neo-folkowe, a czasem wręcz wzniosłe, grane z wielkim rozmachem. Melodyka tworzona przez instrumentarium zespołu nie tylko opiera się na przesterowanych gitarach, ale także na czystych gitarowych pasażach, a nawet na klawiszowych orkiestracjach. Orkiestracje te występują epizodycznie, jednak solidnie podtrzymują średniowieczny nastrój.
I skoro mamy do czynienia z black metalem to na czele tego wszystkiego rozbrzmiewa bardzo złowieszczy i stylowy blackmetalowy scream. Zaś idealnym kontrastem wokalnym są czyste śpiewy, czasem wielogłosowe, kojarzące się właśnie ze średniowiecznymi pieśniami. Les Bâtards Du Roi idzie dalej w swoich aranżacjach i manifestuje obie wersje wokali polifonicznie, co jeszcze bardziej podnosi dwubiegunową emocjonalność muzyki. I Les Bâtards Du Roi podąża jeszcze dalej w swojej muzycznej podróży, tworząc nawet blackmetalową balladę ("Le val dormant"). Utwór drapieżny i zarazem bardzo nastrojowy oraz melancholijny. A całości muzycznej dopełnią wrzaskliwe lub czysto-wokalne melorecytacje oraz odgłosy z natury. Muzyka Les Bâtards Du Roi potrafi płynnie przemieszczać się po skali różnych, nawet skrajnych emocji - od złości i brutalniejszej agresji, po smutek czy głęboką melancholię. Są momenty gdy muzyka i wokale wręcz przenoszą słuchacza w wyobraźni do jakichś scen. Szczegóły tych scen mogą posiąść tylko francuskojęzyczne osoby. Ale język Moliera idealnie pasuje do średniowiecznego nastroju jaki wytwarza zespół. Les Bâtards Du Roi posiadł tajemnicę idealnego łączenia melodii z black metalem.