1. Les galibots
2. Cheval de fosse
3. Courrières
4. Barbara
5. Les nords
6. Terre d'euch mau
7. Le Galibot
8. Schlamms



Podobno nazwa Galibot pochodzi od określenia dzieci wysłanych do pracy w kopalniach północnej Francji, skąd także pochodzi ten zespół, który połączył tematykę czarnego węgla z czarnym metalem. Obecnie zespół tworzony jest przez pięć osób. Wokalistkę Agathę Boulanger, wokalistę i gitarzystę Thomasa Deffrasnesa, basistę Clémenta Joly i perkusistę Robina Grabmanna. W 2024 roku Galibot wydał debiutancki album "Euch'mau Noir" (w języku Ch'ti tłumaczonym jako "Czarny Diabeł"). Dwa lata później, przy współpracy z łowcami francuskiego black metalu - Les Acteurs de L'Ombre Productions - grupa wydaje nowe aranżacje tych utworów. Poddano je nowemu miksowi oraz masteringowi i nadano im tytuł "Euch'Mau Noir bis", dodając jeszcze na nowo nagrany utwór "Schlamms" z demówki. Album ukazuje obraz Północy, jako krainy mrocznych legend i ludzkich tragedii (górników ukształtowanych przez kopalnie), a także nawiązuje do lokalnych katastrof. Intro, które wprowadza słuchacza, nawiązuje do pracy w kopalni.

I skoro mowa o Północy to black metal Galibot rzeczywiście jest bliski temu "północnemu" black metalowi. W swoich aranżacjach zespół czerpie garściami z patentów charakterystycznych dla II fali black metalu, która właśnie podochodziła z Północy (tyle, że ze Skandynawii, by nie wskazać palcem Norwegii). I tak szybkie oraz ostre gitarowe riffy nieustanne młócą, prawie bez wytchnienia, tworząc tą specyficzną melodykę - mroczną i delikatnie melancholijną. Jeśli są chwile zwolnień tempa i gitar, to są klimatyczne, z dozą złowieszczości. Kompozycje nie są zaskakujące muzycznie, zachowują kanony, więc celowane są w stronę czarnych ortodoksów. Oczywiście grane są z silnymi emocjami. Agresja i złość z nutą beznadziei opanowuje te emocje.

A wrzask Agathe klasycznie wpasowuje się w tą blackmetalową furię, więc nie ma żadnego zaskoczenia. Ta niepozorna blondynka potrafi nieźle wstrząsnąć swoją wokalną charyzmą. Chwilami kolega Thomas wspiera ją swoim krzyczącym słowem. Wszystko jest tak jak powinno być w północnym black metalu. Ale ciekawostką (liryczną i muzyczną) w tym black metalu jest utwór "Barbara" hołdujący kult Świętej Barbary - patronki górników, w którym poza blackowymi screamami usłyszymy, czysty, kobiecy melancholijny śpiew.

... Czyli diabły stają się już niemodne, wręcz banalne, więc chcąc nie-chcąc, black metal ulega progresowi także lirycznie... A diabły? Zauważyłem, że uciekają coraz częściej do rapu i popu... I krzyżyk im na drogę!

Schlamms:


Paweł "Pavel" Grabowski / [ 06.04.2026 ]




brak recenzji





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Galibot
Euch'Mau Noir bis

Les Acteurs de L'Ombre Productions - 2025 r.




7,5/10



brak recenzji



© https://METALSIDE.pl 2000 - 2026 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!