CD1:
1.In The Wake Of The Witch
2.Ritual For Pazuzu
3.Lebor Gabála Érenn
4.Drum Wars
5.Warriors Code
6.Grande est la Mort
7.In My Darkest Hour
8.Once I Dreamed
9.Every Day Every Night

CD2
10.Renth To Ranisie
11.That Shepherd, Who First Taught The Chosen Seed
12.Sky Gods - Extended remix
13.Invocation Of Pazuzu
14.Merseburg Charm
15.Feel The Pulse Of My Beat
16.Be Mine
17.Dreamland
18.Wall Of Silence
19.Grande Est La Mort - instrumental
20.Turn Of The Light - instrumental
21.Once I Dreamed - instrumental



Hybryds to belgijsko-niemiecki zespół istniejący od połowy lat 80. Mózgiem zespołu jest Sandy Nys (Nijs) vel. Magthea odpowiedzialny za kompozycje, w tym elektronikę, warstwę melodyczną i brzmienie. Człowiek ten dawano temu udzielał się między innymi w znanym, belgijskim, industrialnym zespole The Klinik. Z kolei sercem Hybryds jest TraumaSutra - aranżer, grający na perkusjonaliach. Płucami są, a raczej jest Peter Geysels grający na różnego rodzaju instrumentach dętych. Zaś ustami Madeline Arndt oraz Katharinę Galgareipi. Inspiracją Hybryds jest magia, ezoteryzm i starożytne, etniczne rytuały oraz mityczne, baśniowe postacie (jak bóstwa, bestie, aniołowie, czarownice, szamani, czy smoki). A także rytualne składanie ofiar czy rytualny seksualizm.

A to wszystko zawarte jest w muzyce Hybryds - rytualnej, mistycznej i magicznej. Łączącej elementy muzyki etnicznej, plemiennej, folkowej z muzyką elektroniczną, mocno opartą na industrialu, ale z wyraźnymi wpływami muzyki New Age. W tych kompozycjach przez ponad dwie godziny przejawiają się właśnie dźwięki plemienne - rytualne bębny, etniczne brzmienia, melodyka i śpiewy oraz syntezatorowe melodie, sample i miksy. Z jednej strony mamy muzykę bardzo klimatyczną, nacechowaną wpływami Bliskiego i Dalekiego Wschodu, czy Afryki, może też Nowej Zelandii (Maoryskimi). A z drugiej - twardą, europejską, industrialną, czasem jakby filmową i klasyczną. Ciekawym połączeniem są bardzo dynamiczne i transowe perkusjady z delikatnymi melodiami instrumentów dętych, klawiszowych melodii i mistycznych wokaliz.

Także warstwa wokalna tworzy bardzo ważny element całości. Podkreśla jej synkretyzm poprzez różne formy wokalne. Od śpiewu klasycznego (w stylu muzyki pop) przez śpiew alikwotowy, śpiew azjatycki (w tym hinduski), ceremonialno-buddyjski, plemienny (w tym maoryski), aż do zmiksowanych wokalnych sampli, rytualnych sentencji i melodeklamacji (w różnych językach - zachodnioeuropejskich i etnicznych)

Muzyka rozpościera przeważnie mroczny nastrój z pierwiastkiem melancholii, ozdobiony jakąś tajemniczością i wszechogarniającym mistycyzmem. Aczkolwiek czasami - poza mrokiem - w tej muzyce prześwituje też coś bardziej pozytywnego - jakieś kojące emocje. Ciekawostką jest (jak podaje zespół) zamieszczenie na materiale głosu demona Pazuzu z nagrania terenowego podczas egzorcyzmów wykonanych przez Kościół Katolicki. Czy zawarty tam głos jest prawdziwą manifestacją demona? Możecie ocenić to sami.

Renth to Ranise:



Paweł "Pavel" Grabowski / [ 13.01.2026 ]




brak recenzji





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Hybryds
In The Wake of the Witch

Zoharum Release - 2025 r.




9/10



brak recenzji



© https://METALSIDE.pl 2000 - 2026 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!