1. pain is real
2. drop the act
3. he is me (version)
4. lover
5. touch of reality (version)
6. urge for control
7. till death do us part



Autoscopy to dość młode, łódzkie trio, za którym stoi Wojciech Król (wokale, gitary, bas, syntezatory, programowanie perkusji), Wojciech Szczawiński (gitary, bas) oraz Kuba Sawicki (gitary) znany z Iamone. Przez ostatnie dwa lata zespół wydawał single, aż przyszła pora na album. Co prawda krótki, niewiele ponad trzydziestominutowy. I skoro w składzie ma się inżyniera dźwięku, to jakżeż mogłoby być inaczej: miksem oraz masteringiem zajął się Kuba Sawicki w swoim Phi Studio. Zaś sam zespół mówi o swoim albumie, że "The Third Man Factor" to album zapowiadający nową fazę muzycznego szaleństwa. To sposób na zmierzenie się z wewnętrznymi demonami i rozpoczęcie nowej ścieżki rzeczywistości".

I nie będę ukrywał, że od samego początku wyraźnie słychać, iż muzyka Autoscopy silnie jest inspirowana dokonaniami muzycznymi Marilyn Manson, Nine Inch Nails czy Combichrist. I uważam to za pozytywny fakt. Zespół łączy syntezatorową elektronikę z brudnym brzmieniem przesterowanych nisko-strojonych gitar. Motywy muzyki EBM interesująco kontrastują z ciężkimi gitarowymi riffami. Delikatne, "soundtrackowe" elektroniczne melodie koegzystują z drapieżnymi i miażdżącymi gitarowymi motywami. A industrialne zsamplowane przesterowane brzmieniowo "glitchowe" dźwięki dodatkowo odhumanizowują tę materię. Chociaż zespół lirycznie między innymi zachęca do wglądu w samego siebie. Aczkolwiek autoskopia mnie kojarzy się z fizycznym wglądem w głąb swojego fizycznego ciała. Tym bardziej, że muzyka Autoscopy wywiera znaczny wpływ na ciało. Skłania do rachitycznych pląsów. Oczywiście w zależności od jej tempa. Począwszy od wolnego transowego kołysania się, po szybkie i chaotyczne ruchy, niczym w amoku lub manii. Jednak muzyka nie jest chaotyczna. Tutaj wszystko ma swoje miejsce.

Wokalnie jest równie interesująco. Wokalista ma ciekawe pomysły na swoje wokalne manifestacje. Mroczne melodeklamacje lub śpiewane frazy swoimi barwami i tonacjami oraz manieryzmami wyraźnie kojarzą się z Marylin Mansonem. Nie zabrakło także wrzeszczących momentów - takich naprawdę mocnych i przerażających. Słychać, że Wojciech Król ma spore możliwości wokalne. A polifoniczne nałożenie na siebie wielu barw wokalnych brzmi naprawdę creepy. Chwilami, gdzieś tam, muzyka przypomniała mi także Mortiisa (z industrialnej ery).

Z całą odpowiedzialnością podpisuję się pod tym, że Autoscopy współtworzy nową erę muzycznego szaleństwa. Oczywiście nie są pionierami, nie są jedyni. Ale to co tworzą idealnie wpasowuje się w modernistyczny nurt muzyki ekstremalnej.

he is me:



Paweł "Pavel" Grabowski / [ 11.12.2025 ]




brak recenzji





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Autoscopy
The Third Man Factor

Autoscopy & Machineries - 2025 r.




9/10



brak recenzji



© https://METALSIDE.pl 2000 - 2026 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!