1. Introspection du Néant 2. Comme une tempête en moi qui gronde 3. Même si l'enfer m'attire dans sa perdition 4. Condamnée à errer dans les méandres 5. Ils me rongent de l'intérieur 6. Dans un tourbillon de douleur 7. Un espace hors du temps 8. Royaumes de poussière et de cendre
Borgne powstał w Szwajcarii w 1998 roku dzięki inicjatywie Sergio Da Silva działającego pod rożnymi pseudonimami. Na potrzeby Borgne przyjął pseudo Bornyhake. Należy wspomnieć, że artysta angażował się w mnóstwo projektów i zespołów, których nie sposób wszystkich wymienić. Przez te wszystkie lata przez zespół przetasowało się wielu muzyków, aczkolwiek po debiutanckim albumie "I" w 1998 roku Borgen nie wydał nic aż do 2007. A potem cyklicznie co kilka lat pojawiało się jakieś wydawnictwo. Wydaje się, że Borgne początkowo był jednoosobowym projektem w którym później epizodycznie grali inni muzycy. Od poprzedniej dekady do zespołu dołączyła Portugalka Sandra Henny o pseudonimie Lady Kaos, która zajęła się klawiszowymi partiami. Ona również jest z przeszłością muzyczną – choćby w szwajcarsko-francuskim Ipsum.
Obecny materiał został napisany w latach 2021-2024, a media promujące określają go mianem industrialnego black metalu. Prawdopodobnie wpłynęło na to zastosowanie elektronicznej perkusji oraz elektronicznych dźwięków. Ale ten przedrostek "industrial" zobowiązuje. Sprawia, że jest o wiele więcej elektroniki w znaczeniu transowych lub pulsujących rytmów powodowanych przez zsamplowane dźwięki (niekoniecznie stricte z instrumentów perkusyjnych) wprowadzających zimny lub mechaniczny nastrój. Mimo, iż tutaj usłyszymy klawiszowe manifestacje oraz elektroniczne wtręty w stylu dark ambient, które pojawiają się gdzieś jako introdukcje lub w utworach. Albo emanują gdzieś w tle. Co rzeczywiście nadaje nieco innego tonu, czasem nieco symfonicznego, innym razem po prostu klimatycznego, ale często bardzo złowieszczego, mrocznego czy majestatycznego. Te zabiegi znacząco poszerzają przestrzeń muzyczną. Jednakże mogłoby być tego więcej - tych industrialnych sampli.
Ale abstrahując, zespół prezentuje porządny black metal - pełen demonicznej agresji i przerażającego nastroju, z dużą ilością blastujących rytmów, ze stylową melodyką zawierającą klimatyczne melodie (czasem jakby kąsające, innym razem ostro tnące albo wręcz melancholijne). Tutaj melodyka i szybkość często idą w parze. Ale zwolnienia również się pojawiają. I oczywiście stylowe screamy dopełniają tej blackmetalowej ceremonii. Ostatni utwór wprowadza bardzo monumentalny nastrój. Rozpościera wolne, transowe tempo. Rzeczywiście z elektronicznymi samplami i klawiszowymi melodiami w tle jest najbardziej industrialno-blackmetalowy. Dodatkowo dla mnie francuskojęzyczne liryki nadają większej dramaturgii. Ale czy też tak to odbierają francuskojęzyczne osoby?