01. This is Fucking War 02. I Hate Christians 03. Pyre 04. To Defile 05. Immortalize 06. Ogrish 07. Unbaptized 08. Hex 09. Smell the Burning Churches 10. Face of Evil 11. Lucifer 12. My Evil Concubine 13. Slaughter the Heavens 14. No Place for the Cross 15. Rebuilding Sodem 16. Riders of the Apocalypse 17. Power of Darkness 18. Necromancy
CD2 "Unhallowed Thoughts & Nasty Novel Nugget"
01. Power of Darkness 02. Lucifer 03. Face of Evil 04. To Defile 05. Immortalize 06. Pyre 07. Slaughter the Heavens 08. My Evil Concubine 09. This is Fucking War 10. I Hate Christians 11. Ogrish 12. Necromancy 13. Hex 14. No Place for the Cross 15. Unbaptized 16. Rebuilding Sodom 17. Riders of the Apocalypse 18. Church of Disgust 19. Cerebus 20. Guts of Christ 21. Buried Alive 22. Cryptic Aeon 23. Fuck the Bastard 24. Perversion of Gore 25. Murder by the Stake 26. No Place for the Cross 27. Sickened by the Sight of Christ 28. Ride my Nightmare
NunSlaughter to podobno kultowy zespół, który powstał w 1987 w USA. Swoją muzykę określa jako "Devil Metal". Sądząc po tytułach utworów ci chłopcy bardzo nie lubią Pan Jezusa i Najświętszej Panienki, nie wspominając o ich wyznawcach. Wszyscy członkowie NunSlaughter udzielają się też w kilku innych bandach, z których jeden zwrócił moją uwagę swoją kojarzącą się z polską rzeczywistością nazwą: BloodTusk, hahaha...
NunSlaughter dorobił się imponującej ilości wydawnictw, ale pośród nich jest tylko pięć pełno czasowych albumów. Reszta to splity, EP, dema, rehy, nagrania live, kompilacje, nierzadko wydawane na winylach i kasetach. "Hex" to krążek z 2007, wznowiony przez Old Temple w 2023 jako 2CD. Drugi CD to dodatek w postaci wznowienia dwóch kompilacji utworów reh i demo na jednej płycie, mianowicie "Unhallowed Thoughts" z 2017 (utwory 1-17) i "Nasty Novel Nugget" z 2008 (utwory 18-28).
"Hex" trwa nieco ponad pół godziny ale zawiera aż 16 utworów. Amerykański band tworzy tylko krótkie kawałki. Okładka i oprawa graficzna są wykonane bardzo starannie, przykuwając uwagę. Styl muzyczny na "Hex" to brutalny death metal. Zagrany prosto, szybko i do przodu, bez poszukiwania finezji. Są też fragmenty wolniejsze i cięższe, zdarzają się też bardziej połamane rytmy. Słuchając czuje się pasję muzyków. Atmosfera jest mroczna, podkreślają ją wplecione złowrogie melodeklamacje w stylu horrorów. Według mnie pierwsze siedem utworów jest średnio udanych, nie są porażką ale czegoś im brakuje. Dopiero od ósmego, tytułowego tracka robi się bardzo dobrze. Bije z tych numerów niesamowita energia, dramatyzm, czuć zaangażowanie. Wokalista jest bardzo ekspresyjny. Płyta to 16 strzałów z pięści prosto w głupkowato uśmiechniętą twarz Tego, Który Podobno Nas Zbawił. Niestety pierwsze kilka ciosów jest trochę zbyt słabych.
Druga płytka zawiera wspomniane dwa materiały: "Unhallowed Thoughts" jest utrzymany w stylu podziemnego death-thrash, "Nasty Novel Nugget" również, ale tam muza jest bardziej agresywna i ciężka, z większym komponentem death. Ta muzyka to kwintesencja niekomercyjnego, totalnie podziemnego metalu. Brzmi jak ze starej kasety. Muza ma świetną motorykę. Pełna jest jadu i nienawiści do chrześcijaństwa. Wszystko to tworzy diabelski klimat. Granie posiada niespożytą dynamikę. Dźwięki, pomimo prymitywnej jakości nagrań, oraz prostoty kompozycji i wykonania są niezwykle sugestywne, wciągają słuchacza w otchłań, w której czeka na niego epifania zła. Z tych nagrań bije niezwykła autentyczność. Godzinę muzyki słucha się bez znużenia. Totalny undergroundowy metal! To jest to w czym NunSlaughter czuje się najlepiej.