Cypryjski zespół Harmonize Oracle powstał w 2024 roku po zmianie nazwy z Harmonize. Jako Harmonize zespół istniał od 2012 roku i wydał album "Warrior in the Night" w 2020. Na marginesie dodam, że to właśnie po odejściu wokalisty Sozosa Michaela do brytyjskiej kapeli Gloryhammer (jako Angus McFife II) zespół zmienił nazwę i ruszył w dalszą drogę. W międzyczasie były rożne przetasowania w składzie. Ale jedno wydaje się pewne, że gitarzysta Giorgos Constantinou był od początku. A od kiedy grają pozostali muzycy Panayiotis Takkides - basista, Harrys Peratikas - perkusista i Lambros Apousianas - gitarzysta? Nie jest mi wiadomo. I poza Sozosem Michaelem (który jeszcze brał udział w nagrywaniu materiału) nie wiem jaki jest status wokalisty Arseniousa Agisilaou'a oraz chórzystek - Alexy Papas i Xeny Konstantinou, którzy zaśpiewali w utworze "Phoenix".
Inskrypcja na okładce owej EP'ki wskazuje, że materiał jest dedykowany erze "przed Oracle". Czyli lata 2012-2023 z wcześniejszego okresu zespołu, jeszcze jako Harmonize. A owa EP'ka zawiera nowy utwór "Chained Spirit", covery oraz utwór "Crawling Among Shadows" właśnie z pierwszego albumu, lecz w zremasterowanej postaci.
A zatem zaczynamy. "Chained Spirit" to najnowsza autorska kompozycja Harmonize Oracle, która od pierwszych dźwięków rozpostarła przed nami współczesny progresywny power metal z energicznymi riffami i epickimi gitarowo-klawiszowymi melodiami. W dynamicznym tempie, ale z melancholijnym śpiewem - wzniosłym oraz melodyjnym, bardzo emocjonalnym i szybko wpadającym w ucho. Nie dziwię się, że ten wokalista został niejako skradziony - skuszony propozycją osiągnięcia kariery muzycznej. Śpiewał bardzo swobodnie, czysto, w różnych rejestrach. A i potrafił zagrowlować, co zademonstrował i tutaj, akcentując bardziej drapieżne partie muzyki. Utwór umiejętnie połączył melancholię, melodię, wzniosły nastrój z dynamicznym graniem, a chwilami z wirtuozerią czy też mrocznym oddechem.
Drugim utworem jest cover Satyricon "Phoenix", w którym zaśpiewał Arsenious Agisilaou. I cóż mógłbym powiedzieć o tej kompozycji? Poprawnie odegrany utwór, bardzo zbliżony do oryginału, zarówno pod względem muzycznym jak i wokalnym. No, może z pewnymi innowacjami pod koniec utworu, właśnie w zakresie żeńskich śpiewów. Gdyż tutaj rolę chóru (notabene świetnego) odegrały wokalistki Alexa Papas i Xena Konstantinou. Oczywiście utwór jest zupełnie odmienny stylistycznie od pierwszego kawałka. To jest po prostu podróż w mroczniejsze rejony - jak też podkreślił zespół.
Trzecią kompozycją jest "Crawling Among Shadows", która w tej odsłonie, w pewnych momentach nabrała cech hellenistycznego black metalu. A to przez wyeksponowane partie zfuzowanego basu w początkowej fazie utworu (co od razu skojarzyło mi się z Necromatnia) oraz potężne perkusyjne przejścia. Do tego mroczne heavy metalowe riffy, klimatyczne solówki i drapieżne wokale (co przesunęło skojarzenia z Varathron). Bez wątpienia remastering wpłynął korzystnie na utwór.
A czwartym kawałkiem okazał się cover Amon Amarth "Shield Wall", w którym wprowadzono drapieżne wokale o wyższej tonacji niż w nisko-growlingowym oryginale. Ponadto w połowie utworu dodano czyste wokale i chóralny śpiew. Ogólnie wokale występowały tutaj polifonicznie. I brzmienie oczywiście było inne, mniej death metalowe. Szczerze mówiąc utwór ten bardziej mi przypadł do gustu niż oryginał. A to zdarza się bardzo rzadko!
Cover "Another Holy War" Blind Guardian zakończył materiał. Aranżacja jest bardzo zbliżona do oryginału. Chociaż brzmienie i natężenie instrumentów wydawało się tutaj bardziej masywne. Wokalnie również było bardzo podobnie (może w nieco wyższej tonacji) - czyste śpiewy, chórki, wokalne uniesienia i linia melodyczna. Po raz kolejny dowiodło to wspaniałego kunsztu wokalnego Sozosa.
Powyższa EP'ka wypadła niespójnie stylistycznie. Mieszała heavy metal z black metalem, power metal z death metalem. Ale to jest do wybaczenia biorąc pod uwagę fakt, że zespół po prostu chciał pokazać, że dalej będzie istniał bez wokalisty Sozosa Michaela. A Harmonize Oracle posiada doskonały warsztat muzyczny. Ale co będzie z nowym wokalistą? W którą stronę wyruszy zespół? Czy pierwszy utwór "Chained Spirit" wyznaczył dalszą drogę? Ale jak wypadłby z nowym wokalistą? Bo ten utwór w tym wydaniu jest naprawdę bardzo dobry!