1. Inferno
2. Neverdream
3. Empty Space
4. Sorrow
5. Underworld
6. Boogeyman
7. Passage
8. Eden
9. Aïon



Paryska grupa Penumbra istnieje aż od 1996 roku. Przez zespół przewinęło się wielu muzyków i wokalistów oraz wokalistek. Obecnie jedynym członkiem, który jest od początku istnienia kapeli jest wokalista Jarlaath, chwilami grający również na oboju (!). Pozostali artyści to basista Agone, gitarzyści Néo i Loic, perkusista Arathelis, który także gra w gotycko metalowej kapeli The Old Dead Tree oraz Valérie Chantraine, młoda wokalistka, której barwa głosu i styl śpiewania w pewnych miejscach dość mocno przypomina śpiew Anneke van Giersbergen.

W tym roku zespół wydał piąty album "Eden". I w trakcie pierwszego przesłuchania stwierdziłem "ale to już było" (cytując pewną nieśmiertelną polską wokalistkę). Mnóstwo kapel spod znaku gotyckiego i symfonicznego metalowego grania z frontwoman przewinęło się ostatnimi czasy przez rynek muzyczny. I chyba właśnie to, czyli ta konkurencja, sprawiło że kapele zaczęły coraz bardziej dążyć do oryginalności wyplatając do swojego metalu przeróżne urozmaicenia. I właśnie tak jest z Penumbra. Aczkolwiek inspiracje muzyczne może nie są już aż tak oryginalne. Dołożenie do żeńskiej czystej warstwy wokalnej męskich brutalnych growli, demonicznych screamów i czystych śpiewów jedynie sprawiło, że kompozycje już nie są tak cukierkowe, ani do przesady rzewne. A takie wokalne połączenie daje bardzo dobry efekt zderzenia delikatności i melancholii z potężną agresywnością. A to już wywołuje silną burzę antagonistycznych emocji (jak w utworach "Neverdream", "Paasage", czy "Eden").

Podobnie ma się rzecz w warstwie instrumentalnej. Potężne gitarowe riffy i perkusyjne uderzenia przeplatają się z klimatycznymi melodiami budując miejscami bardzo spektakularną atmosferę. A tym bardziej gdy do tej muzyki dołączają się wzniosłe i pełne patosu śpiewy chóralne, symfoniczne dźwięki oraz łatwo wpadające w ucho emocjonalne linie melodyczne. Mimo, że Penumbrę można śmiało określić mianem symfonicznego gotyckiego metalu to ich kompozycje zawierają wiele obcogatunkowych wtrętów (oczywiście w metalowym znaczeniu). Mianowicie progresywno metalowe akcenty o skomplikowanej gitarowo-perkusyjnej rytmice, djent'owe riffy, a nawet groove metalowe patenty (chociażby w "Neverdream", "Empty Space" lub "Boogeyman"). W zasadzie każdy utwór posiada bogaty wachlarz tematyczny, co spójnie jest ze sobą scalone, aczkolwiek nie brakuje zaskakujących momentów. Ale Penumbra nie poprzestała na wykorzystaniu standardowych patentów gotycko symfonicznego metalu. W swoją muzykę tchnęli szczyptę folkowego klimatu w postaci bliskowschodnich muzyczno-wokalnych motywów oraz celtyckich melodii. A także wyraźne elementy muzyki elektronicznej (sample i industrialne akcenty) co należy podkreślić, że również tego typu elementy coraz częściej słyszy się na metalowych scenach.

Tak, można powiedzieć "ale to już było", ale tego typu muzyka w wydaniu Penumbra nie nuży, wręcz przeciwnie - porywa i sprawia, że chętnie po nią się sięga kolejny i kolejny raz. Niektóre melodie, tematy i ich połączenia są wręcz genialne, epickie (jak w utworach "Neverdream" czy "Boogeyman")! Większości utworów z powodzeniem mogłoby być hitami w metalowych rankingach. Ale jak wiemy, potrzebna jest bardzo dobra promocja by przebić się przez setki kapel. Ich muzyka potrafi wzbudzić silne emocje i to bardzo skrajne. A to czego brakuje współczesnym ludziom to szczere emocje. Może warto się ich nauczyć z Penumbra.

Neverdream:



Paweł "Pavel" Grabowski / [ 29.08.2023 ]




brak recenzji





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Penumbra
Eden

M & O Music - 2023 r.




8,5/10



brak recenzji



© https://www.METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!