01. Last Day Under the Sun
02. Pelvis on Fire
03. Rewind the Exit
04. Die to Live (feat. Neil Fallon)
05. When We Were Kids
06. Sorry Sack of Bones
07. Cloud 9
08. Cheapside Sloggers
09. Maybe I Believe
10. Parasite
11. Leviathan
12. The Awakening of Bonnie Parker
13. The Everlasting
14. 7:24



Do wielu rzeczy już się Wam przyznawałem w recenzjach i teraz przyznam się do kolejnej: nie rozumiem fenomenu Volbeat. Serio, nie kumam jak ta łącząca klasyczny rock'n'roll z heavy metalem formacja była w stanie przebić się z czymś takim do szerszego grona odbiorców i stać się headlinerem największych festiwali na świecie. Myślałem, że tego typu granie będzie ledwo ciekawostką, a tu eksplozja popularności na całą Europę i masa naśladowców (również w Polsce). W końcu postanowiłem na poważniej zaznajomić się z twórczością Duńczyków. Moją pierwszą płytą w kolekcji została wydana w 2019 roku "Rewind, Replay, Rebound". Czy dobrze trafiłem?

Wydawnictwo zostało porządnie wydane przez Universal: oczy cieszy jewelcase z bardzo ładną (i grubą!) książeczką, zawierającą wszystkie teksty utworów oraz niezwykle klimatyczne rysunki. Zawartość samego krążka jest równie bogata, ponieważ na nośniku upakowano aż 14 kawałków, których łączny czas trwania oscyluje w granicach 57 minut. Początkowo byłem trochę onieśmielony taką ilością, ale odetchnąłem już po pierwszym odsłuchu: "Rewind, Replay, Rebound" nie dłuży się, ani też nie posiada żadnych "zapchajdziur". To krążek, do którego fajnie się wraca - o ile oczywiście podejdzie Wam styl chłopaków. Bo choć wcześniej potrafili oni łączyć z rock'n'rollem heavy czy groove metalem, tak tutaj tych cięższych elementów jest zaskakująco mało.

Na "Rewind, Replay, Rebound" Volbeat postanowił skupić się bardziej na tej przebojowej, rock'n'rollowej stronie swojej twórczości. I choć miejscami trafią się nieco mocniejsze fragmenty (początek "Pelvis on Fire", końcówka "Sorry Sack of Bones" czy brudna, "slayerowa" solówka Gary'ego Holta w "Cheapside Sloggers"), to jednak szybko ustępują one miejsca bardziej roztańczonemu, radiowemu graniu. Wyjątkiem jest tu w zasadzie tylko ciężki, niemal thrashowy "The Everlasting", którym grupa zapowiadała omawiany krążek na koncertach. Trzeba przyznać, że mają chłopaki poczucie humoru, gdyż to jedyny stricte metalowy kawałek na płycie - cała reszta to zdecydowanie bardziej Shakin' Stevens składający hołd rockabilly niż np. kojarzący się z podobną muzą Motörhead. I wcale mi to przeszkadza!

Jeśli jednak myślicie, że Volbeat będzie grał "dziaderską", archaiczną muzę, to od razu uspokajam: duch lat minionych unosi się nad słuchaczem, ale jednocześnie słychać wyraźnie, że jest to nowoczesna produkcja. Muzycy grają z taką energią, że nawet osoby z paraplegią będą tupać nóżkami. Potrafią także zaskoczyć chociażby solóweczką na pianinie i saksofonie ("Die to Live"), instrumentalną partią przywodzącą na myśl Deep Purple ("When We Were Kids") czy przepięknymi kobiecymi wokalami. Bo tak, choć Michael Poulsen dzieli i rządzi swym wysokim głosem, to zaskakująco dużo do powiedzenia ma tutaj również Mia Maja - stała współpracowniczka chłopaków. Jej delikatny głos ładnie pracuje na drugim planie w nieco hard rockowym "Rewind the Exit" i przypominającym dokonania The Cure "7:24", a później np. podbija (kapitalny!) refren "The Awakening of Bonnie Parker", czy przejmuje fragment "Cloud 9" (ach, cóż za hit!).

"Rewind, Replay, Rebound" to kawał porządnej muzy. Nie wiem jak zespół wybierał kawałki do promocji tego wydawnictwa, ale moim zdaniem mogli to robić drogą losowania: prawie każdy numer na płycie mógłby bowiem pełnić rolę wiodącego singla. Mamy tutaj multum przebojów i sporo rozpędzonych kawałków, prowadzonych przez pewny zespół. Do tego ciekawi goście, dający sporo od siebie (wokalista Clutch w "Die to Live" wypluwa płuca) i oto otrzymujemy album, który trudno wyciągnąć z odtwarzacza. I tak, może to nie do końca metal, ale kogo to obchodzi?

Last Day Under The Sun:



Tomasz Michalski / [ 20.07.2023 ]




brak recenzji





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Volbeat
Rewind, Replay, Rebound

Universal Republic Records - 2019 r.




8,5/10



brak recenzji



© https://www.METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!