DVD

 »» Therion - Live Gothic

Pamiętam to jak dziś, weszliśmy do Stodoły, rzuciliśmy okiem na scenę... tam mnóstwo kamer i świetna scenografia, zapach DVD czuć było w powietrzu. Therion postanowił zrobić wszystkim zakochanym (taaaa...) niespodziankę. Nie dość, że przyjechał do Stolicy w dzień św. Walentego, to jeszcze zaplanował u nas "skręcić" kolejne DVD. Cóż, miło z ich strony, szacun tym większy, iż zabrał se sobą dwa naprawdę fajne supporty - Grave Digger i Sabaton. Obie kapele dały naprawdę fajne koncerty, my skoncentrujemy się jednak na tym co zrobił Therion, to bowiem stanowi zawartość "Live Gothic".

Nie powiem, miło się ogląda koncert, na którym się było i co więcej, można kilkukrotnie wyhaczyć swoją gębę w tłumie. Głównymi gwiazdami "Live Gothic" nie jest jednak warszawska publika, nie jest Stodoła (mimo, że chyba jeszcze nigdy nie wyglądała tak dobrze), nie jest nawet sam Christofer Johnsson. Główną gwiazdą tego DVD jest po prostu muzyka Therion jako całość. Muzycy praktycznie nie rozmawiają tutaj z fanami, wszyscy jak jeden mąż skupiają się na jak najlepszym odegraniu swoich ról... No właśnie, ten koncert to praktycznie wyreżyserowany spektakl. Czterech wokalistów: Lori Lewis, Katarina Lilja, Mats Leven i robiący największy show Snowy Shaw, prezentuje się po prostu wybornie. Nie jest to jak drzewiej w Therion bywało, jedynie chór akompaniujący głównemu wokaliście. Każdy z nich ma swoją rolę, swoje zadanie. Nie ważne czy akurat obserwujemy operujące operowymi wokalizami kobiety, szalejącego Matsa czy udającego recytację z jakiejś starej księgi Showy'ego, wszystko jest tutaj utrzymane na cholernie wysokim poziomie, artystycznym przede wszystkim. Nieco metalowego żywiołu też się jednak znalazło, głównie za sprawą instrumentalistów.

Sam koncert, a przede wszystkim jego długość, to po prostu bieg maratoński razem z Therion, 22 utwory, ponad 130 minut muzyki naprawdę może robić wrażenie. Szczerze się przyznam, że stojąc wtedy pod sceną byłem już cholernie zmęczony, w domowym zaciszu, z piwkiem w ręku ogląda się jednak "Live Gothic" wyśmienicie. Tym bardziej, że nie przesadzono tutaj ze zbędnymi ozdobnikami. Tak jak muzycy tamtego dnia w Stodole postawili jedynie na muzykę, tak wydawca nie "wzbogacił" płyty o masę niepotrzebnych filmów zza kulis, setki wywiadów i mnóstwa zdjęć. Jest tylko, albo aż, cholernie dobry koncert Therion i to powinno wystarczyć do pełni szczęścia tym, którzy nie byli wtedy w Stodole. A ci, którzy byli? Dla nich będzie to niesamowita pamiątka. Obyśmy mogli więcej takich pamiątek stawiać na półkach.


Disc I:

01. Der Mitternachtslöwe
02. Schwartzalbenheim
03. The Blood Of Kingu
04. The Falling Stone
05. An Arrow From The Sun
06. Deggial
07. Wine Of Aluqah
08. The Perennial Sophia
09. The Son Of The Sun
10. Son Of The Staves Of Time
11. Birth Of Venus Illegitima
12. Tuna 1613
13. Drum Solo
14. Muspelheim
15. Rise Of Sodom And Gomorrah
16. Ginnungagap
17. Grand Finale
18. Lemuria
19. The Wand Of Abaris
20. Nightside Of Eden
21. To Mega Therion
22. Thor (The Powerhead) [Manowar cover]

Premiera: 05.06.2008 r.
Wydawca: Nuclear Blast


  Dodał: Krzysiek [ 16-06-2009 | 00:35 ]



© https://www.METALSIDE.pl 2000 - 2024 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!