1. Mleczny
2. Kafel
3. Krok od zwłok
4. W końcu
5. Obłok
6. Rusza się
7. W gęstej atmosferze twojej duszy
8. Bez śpiewu
9. A więc to tak



Projekt Slaidize poznałem jeszcze w czasach, kiedy nazywał się Slaid. Lider [4672] polecił mi wówczas najnowsze wydawnictwo Rafała Litwina twierdząc, że wypali mi mózg i... tak się stało. Później regularnie już odhaczałem kolejne płytki z fascynacją zanurzając się w ten niezwykły muzyczny świat - z jednej strony brudny i niepokojący, ale też i niepozbawiony przebłysków słońca. Z ostatnią studyjną propozycją Slaidize troszkę mi jednak zeszło, no ale na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, że też i "gdziE ja się kończę, zaczyna się słodycz" takim zwykłym materiałem nie jest.

Dostępny tylko na winylu album jest efektem kilkumiesięcznych sesji Litwina spędzonych w całkowitym odosobnieniu. Początkowo miała być to propozycja stricte instrumentalna, jednak zrządzenie losu, tudzież boska interwencja sprawiła, że ostatecznie mamy tutaj wokale dobrze już nam znanego Karola Gawerskiego (Grawer Pasieka). "gdziE ja się kończę, zaczyna się słodycz" mocno wyróżnia się w dyskografii Slaid/Slaidize, ponieważ jest to muzyka miejscami wręcz ambientowa i niezwykle introspektywna. Zamiast ekspresyjnych szaleństw znanych z "Le Rêve" czy "TY" mamy tutaj momenty wyciszenia i spojrzenia w głąb siebie. A że zaglądamy do umysłu Rafała Litwina, to mamy i fragmenty spokojne, leniwie płynące, prowadzone przez pojedyncze dźwięki klawiszy, jak i bardziej hałaśliwe, chaotyczne, pokazujące niespokojną duszę tego artysty. Początkowo w głowie migały mi skojarzenia z serią "Ghosts" Nine Inch Nails, ale im dalej w las, tym bardziej ten album pokazuje swój wyjątkowy charakter. Fascynuje przede wszystkim sposób budowania kompozycji. Rafał może i tym razem postawił na minimalizm, ale wie jak przy pomocy mniejszej ilości środków przykuć uwagę słuchacza. Pojedyncze uderzenia klawiszy, odgłosy sprzężeń, buczenia, rytmiczne basy, fale radiowe i w końcu dźwięki, których w zasadzie nie da się zidentyfikować (a to jakby loop ze zdartej płyty, a to coś brzmiącego jak stary projektor) - warto dać się im ponieść i puścić wodze wyobraźni.

Ciekawie wypada także warstwa wokalna krążka, która jest... dość niestandardowa. Karol Gawerski bardzo rzadko dostarcza tutaj coś, co można nazwać śpiewem. Miejscami (jak np. w "W gęstej atmosferze twojej duszy") rzeczywiście nuci sobie jakieś melodie, ale głównie mamy tutaj melorecytacje. Są fragmenty, gdy jego wokal pływa ledwo słyszalny w tle (jak chociażby w "A więc to tak") i nie możemy wyłapać nawet pojedynczych słów. Są dziwaczne zaśpiewy, płynące niczym kazanie z ambony ("W końcu"), ale też i hipnotyzujące, podane głębokim głosem zdania (świetny, powtarzany niczym mantra fragment w "Obłok"). No i mamy także chaotyczny, porozrzucany "Kafel", w którym wokalista coraz bardziej się gubi, niemal zbliżając się pod koniec do granicy histerii. Jak na brak tradycyjnego śpiewu jest na "gdziE ja się kończę, zaczyna się słodycz" sporo zróżnicowania. Aż szkoda, że do wydawnictwa nie jest dodawana wkładka z tekstami, no ale z drugiej strony: może właśnie chodzi o to, by pewnych rzeczy nie dosłyszeć? Pozwolić, by to nasz umysł przejął stery, dopowiedział sobie brakujące, niezrozumiałe fragmenty i ewentualnie wyprowadził nas na manowce? W pewnym momencie mamy w końcu nawet kobiecy wokal, który pojawia się na jedną sekundę (!), jakby testując uwagę (i poczytalność) słuchacza.

"gdziE ja się kończę, zaczyna się słodycz" to z pewnością ciekawy dodatek do dyskografii Slaid/Slaidize. Słuchanie tego materiału wymaga skupienia i otwarcia się na niestandardowe rozwiązania. Tu nie ma hitów, piosenek, przy których można sobie potupać nóżką. To materiał wciągający powoli, acz nieubłaganie - po zakończeniu odsłuchu trudno go wyrzucić z pamięci. I może z pewnym wahaniem chce się do niego powrócić, ale gdy po raz kolejny igła dotyka czarnej płyty, to człowiek jednak siada wygodnie w fotelu, zamyka oczy i daje się mu ponieść po raz kolejny. W różne miejsca...

Mleczny:



Tomasz Michalski / [ 27.08.2026 ]




 -  TY





Nick:  



E-mail:  



Treść komentarza:  



Suma 2 i 3 =








Slaidize
gdziE ja się kończę, zaczyna się słodycz

Slaidize - 2025 r.




8/10



 -  TY



© https://METALSIDE.pl 2000 - 2026 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!