»» Drama w Cradle of Filth


Drama w Cradle of Filth przybrała nieoczekiwane rozmiary. Kilka dni temu Zoë Marie Federoff-Šmerda poinformowała, że z powodów osobistych nie będzie mogła kontynuować współpracy z zespołem i opuściła trwającą właśnie trasę po Ameryce Południowej. Z uwagi na to, że jej mąż - gitarzysta Ashok - postanowił zostać, dało to internautom powód do rozmaitych spekulacji. W końcu artystka musiała się do nich odnieść i dodała, że Marek Šmerda wkrótce również opuści szeregi formacji.

Wywołany do tablicy Ashok w swoim oświadczeniu potwierdził słowa żony, dodając jednocześnie, że razem "nie czujemy, że Cradle może zapewnić nam przyszłość - wręcz przeciwnie. Jednym z powodów jest to, że zespół wymaga mnóstwa pracy za stosunkowo niskie wynagrodzenie, poziom stresu jest bardzo wysoki, a od dłuższego czasu nie czujemy, że ten zespół traktuje priorytetowo swoich członków i że się o nich troszczy. To lata nieprofesjonalnego zachowania osób stojących nad nami doprowadziły do podjęcia przez nas tej decyzji". Publicznie poprosił także o to, by jego kompozycje zostały usunięte z przyszłych wydawnictw Cradle of Filth - łącznie z kolaboracją z Edem Sheeranem.

Niedługo później Zoë wytoczyła ciężkie działa, zarzucając menedżmentowi nieuczciwość i nieprofesjonalne zachowanie. Wspomina o tym, że gdy nie zgodziła się na próbę odebrania zaliczki na poczet "Screaming of the Valkyries" oprócz wyzwisk otrzymała również groźby zwolnienia. Przypomniała również o sytuacji, gdy muzycy Cradle of Filth zostali wysłani do... nie tego studia nagraniowego co trzeba. Z uwagi na to, że osoby dbające o interes grupy zostały zatrudnione przez Daniego Filtha (przypominamy, że Kredki działają pod kierownictwem The Oracle Management, którym przewodzą Dez i Anahstasia Fafara), to właśnie on jest oskarżany o tworzenie toksycznej atmosfery. Artystka przyznaje, że sytuacja wewnątrz Cradle of Filth była tak stresująca, że doprowadziła ją do poronienia.

By dać fanom jaśniejszy obraz sytuacji wrzuciła ona do sieci niepodpisany kontrakt, który był przysłowiową ostatnią kroplą drążącą skałę. Możemy poznać proponowane zarobki, które według wielu komentujących są szokująco niskie, jak również kilka interesujących podpunktów. Menedżment wymaga w nim chociażby wyłącznych praw do wizerunku, pełnej dyspozycyjności oraz zabrania współpracy z innymi artystami, jak również zdradzania szczegółów umowy. Warunkiem złamania kontraktu jest wysoko kara finansowa, w zasadzie niemożliwa do spłacenia przez muzyków.

Pod poszczególnymi postami pojawiło się mnóstwo komentarzy, które w pewien sposób dopełniają obraz całości. Osoby związane z branżą muzyczną nie kryły zaskoczenia, że taka burza nie rozpętała się znacznie wcześniej. Swoje pełne poparcie dla Zoë wyraziły również dwie byłe członkinie Cradle of Filth: Sarah Jezebel Deva oraz Lindsay Schoolcraft. Potwierdziły one toksyczne środowisko wewnątrz grupy. Ta po kilku godzinach wydała oświadczenie, jednak nie odniosła się do stawianych zarzutów. Zespół zarzucił byłym już muzykom zniesławienie i próbę zniszczenia grupy oraz zapowiedział, że obecna trasa nie zostanie odwołana. Najbliższe koncerty odbędą się z jednym z gitarzystą. Z kolei zastępstwo za Ashoka jest już w drodze.


  Dodał: Tomek [ 27-08-2025 | 19:56 ]



© https://METALSIDE.pl 2000 - 2026 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!